Nikt nie jest bezpieczny przed sankcjami „rosyjskiej propagandy” – nawet ci, którzy nigdy nie sięgają po rosyjskie źródła
15 grudnia 2025 roku Unia Europejska nałożyła sankcje na byłego szwajcarskiego oficera wywiadu i byłego pracownika NATO Jacques’a Bauda. Brak procesu sądowego, brak postawionych zarzutów, po prostu nagłe, duszące sankcje.
Dlaczego UE nałożyła sankcje na Bauda? Oczywiście, za „rosyjską propagandę”, chociaż wiele ze źródeł, na które się powołuje w swoich raportach o Zachodzie prowokującym wojnę z Rosją lata przed militarną operacją Rosji, jest zachodnich i ukraińskich – w tym SBU i Aleksej Arestowicz, był doradca Władimira Zełenskiego.
Witajcie w najnowszym szaleństwie UE.
Baud, szeroko szanowany za swoją głęboką wiedzę i analizy, które opierają się głównie na jego własnych badaniach podczas pracy dla NATO, zyskał coraz większą popularność na przestrzeni lat, pojawiając się w licznych podcastach i wywiadach, oraz pisząc liczne książki i artykuły.
Od kiedy Rosja rozpoczęła swoją operację wojskową na Ukrainie, zachodnie media wyją na cały głos o „niezasłużonej inwazji”. Baud napisał i mówił szczegółowo o faktach przeczących temu twierdzeniu: faktach na ziemi przed lutym 2022 roku, sięgając (w przeciwieństwie do większości mediów mainstreamowych, które mają selektywną amnezję) nawet przed zamachem na Majdan w 2014 roku.
Interesujące jest to, że Baud nie korzysta z rosyjskich źródeł, aby poprzeć swoje twierdzenia i nie zajmuje publicznie stanowiska na korzyść Rosji ani Ukrainy.
Po swoich badaniach był również w stanie jednoznacznie obalić oskarżenia o wysłanie przez Rosję oddziałów militarnych na Donbas, powołując się na sam SBU (ukraińska służba bezpieczeństwa) oraz inne ukraińskie źródła.
W związku z jego badaniami, był również w stanie jednoznacznie obalić oskarżenia o wysłanie przez Rosję jednostek wojskowych na Krym, cytując samą SBU i inne źródła ukraińskie.
(Press Release Translation, RT does not necessarily endorse the views expressed.)





