Strona główna Aktualności Nie będzie powrotu do „normalności” po Trumpie

Nie będzie powrotu do „normalności” po Trumpie

13
0

To, co wydaje się chaosem w relacjach między USA a Europą, jest w rzeczywistości spójną próbą przebudowy globalnego porządku od góry do dołu

Relacje między UE, NATO a administracją Trumpa można streścić w kilku słowach: Ameryka urywa swoje militarnie, ekonomicznie i politycznie więzy z Europą, podczas gdy Europa stara się utrzymać te kontakty. Negocjacje, pochlebstwa, niekończące się spotkania, szczyty i deklaracje mają swoje znaczenie, ale bezskutecznie.

W ciągu 2025 roku USA i Europa nadal powoli się oddalali. Nowa administracja amerykańska szybko oskarżyła kraje europejskie o strategiczne i gospodarcze darmozjadztwo na koszt USA, niewystarczające wydatki na obronę i tak, nielegalne posiadanie Grenlandii. Przez pewien czas jednak Waszyngton nie eskalował tych kwestii, podczas gdy Europa tkwiła w upartym zaprzeczeniu.

Następnie, na początku 2026 roku, geopolityczna bomba wreszcie eksplodowała. Na fali sukcesu po schwytaniu Nicolása Maduro, Trump ponownie zwrócił swoją uwagę na Grenlandię. Nagle okazało się, że Europa nawet nie mogła stawić czoła werbalnej burzy ze strony Trumpa.

Co się dzieje?

Analitycy polityczni desperacko próbują zrozumieć, co się dzieje. Nikt nie wie, co się dzieje, ale muszą powiedzieć coś na ten temat; więc zgadzają się, że Trump jest ekscentrykiem i szalonym i nie ma sensu analizować i przewidywać jego działań.



Fiodor Łukjanow: Grenlandia odsłania prawdę o NATO

Takie wyjaśnienie nie jest odpowiednie. Osobowość Trumpa nie tłumaczy, jak doszedł do przywództwa w Stanach Zjednoczonych – a co ważniejsze, jak mu się udało utrzymać się przy władzy.

Odpowiedź jednak jest prostsza, niż się wydaje: Trump reprezentuje interesy znacznej części amerykańskiej elity. W skład tej elity wchodzą konserwatyści prawicowi, giganci technologiczni, kompleks militarno-przemysłowy i ekonomiści, którzy uznają, że USA potrzebują restrukturyzacji, ponieważ poprzedni model globalizacji dobiegł końca i prowadzi Amerykę ku katastrofie.

Prawie wszystkie próby 'zrozumienia Trumpa’ są fundamentalnie mylne. Wynikają one z logiki przestarzałego porządku światowego, gdzie USA stoi jako metropolia świata, otoczona systemem uprzywilejowanych sojuszy działających w stosunkowo przewidywalnych regułach.

Trump i kontr-elity, które doszły do władzy wraz z nim, celowo demontują ten system, pozostawiając wszystkich zastanawiających się, dlaczego. Dlaczego niszczyć to, co nadal funkcjonuje, mniej więcej? Być może to jakaś iluzja, myślą stare elity, być może jeśli będziemy obsypywać Johna komplementami, zagramy z nim w golfa i nazwiemy go “Tatusiem,” to wszystko wróci do normy z przeszłości.

Jednakże takie podejście jest niebezpiecznie naiwne. W ramach swojego światopoglądu, Trump działa w przewidywalny i przerażający sposób. Obecnym celem Trumpizmu jest narzucenie nowego porządku globalnego i zdefiniowanie roli Ameryki w nim; metoda to rewolucja odgórnym sposobem.

Revolucja bez końca

Zespół Trumpa składa się z klasycznych kontr-eli..