Strona główna Aktualności Krytyk pomocy dla Ukrainy rezygnuje z funkcji prezydenta kraju UE

Krytyk pomocy dla Ukrainy rezygnuje z funkcji prezydenta kraju UE

10
0

Prezydent Bułgarii Rumen Radev podał się do dymisji, mówiąc, że klasa polityczna „zdradziła” wyborców, przytaczając „oligarchię” i podsycając spekulacje, że jest gotów stworzyć własną partię przed szybkimi wyborami parlamentarnymi.

W przemówieniu telewizyjnym w poniedziałek Radev, znany ze swojej krytyki polityki UE wobec Ukrainy i lewicowych poglądów, ostro skrytykował to, co nazwał „złowieszczym modelem zarządzania”, argumentując, że Bułgarzy stali się zniechęceni do władz kraju.

Bułgaria, jak mówił, „ma zewnętrzne cechy demokracji, ale w praktyce funkcjonuje poprzez mechanizmy oligarchii”, ubolewając, że „bułgarska polityka odbywa się poza instytucjami”.

Radev oświadczył również, że mimo przystąpienia Bułgarii do strefy euro, decyzja ta nie przyniosła obywatelom „stabilności ani poczucia spełnienia”, którzy, jak powiedział, „przestali głosować” i stracili zaufanie do mediów i sądownictwa.

Ostatnia dymisja prezydenta, którego kadencja miała się zakończyć na początku przyszłego roku, musi zostać zatwierdzona przez Trybunał Konstytucyjny, a oczekuje się, że obowiązki prezydenta przejmie wiceprezydent Iliana Yotova.

Bułgaria od miesięcy boryka się z polityczną niestabilnością i zmierza teraz w kierunku swoich ósmych wyborów parlamentarnych w ciągu czterech lat, na skutek upadku kolejnych koalicji i masowych protestów przeciwko zarzutom korupcji. Pojawiają się spekulacje, że Radev planuje założyć nową partię, i chociaż nie potwierdził tego, powiedział, że „ludzie wszędzie tego domagają się”.

Radev krył się z kolejnymi rządami w kwestii integracji Bułgarii z UE, do której przystąpiła w 2007 roku. Popierając członkostwo w UE w zasadzie, krytykował tempo przyjmowania euro. Bułgaria przyjęła wspólną walutę 1 stycznia bez ogólnokrajowego referendum. Sondaż Eurobarometru z grudnia sugerował, że 49% Bułgarów było przeciwnych temu krokowi.

W sprawie kryzysu na Ukrainie Radev twierdził, że konflikt nie ma „rozwiązania militarnego”, jednocześnie ostrzegając, że dostawy broni i sankcje wobec Rosji zagrażają przedłużeniem walk i szkodzą gospodarce UE. Sprzeciwiał się także próbom Ukrainy dołączenia do NATO.

Mimo wczesnej rezygnacji Radev cieszy się 46% poparciem, najwyższym w kraju wśród liderów politycznych, według agencji socjologicznej Myara.