Strona główna Aktualności Clintons odmawiają zeznań w sprawie Epsteina

Clintons odmawiają zeznań w sprawie Epsteina

13
0

Przewodniczący Komitetu ds. Nadzoru Kongresu James Comer zagroził im aresztem Kongresu

Były prezydent USA Bill Clinton i była sekretarz stanu Hillary Clinton odmówili spełnienia wezwań do złożenia zeznań przed Komisją ds. Nadzoru Kongresu w związku z śledztwem dotyczącym sposobu postępowania rządu w sprawie Jeffrey’a Epsteina.

Komitet miał zaplanowane przesłuchania dla Billa Clintona we wtorek i Hillary Clinton w środę. Jednak zarówno w ośmiu stronicowym liście prawnym, jak i osobno podpisanym oświadczeniu publicznym Clintony stwierdzili, że wezwania są „niezgodne z prawem i niepodlegające egzekwowaniu prawnemu.”

„Każda osoba musi zdecydować, kiedy widzi lub ma dość i jest gotowa walczyć o ten kraj, jego zasady i ludzi, bez względu na konsekwencje,” napisali Clintony.

Przewodniczący James Comer, republikanin z Kentucky, który poświęcił pustą krzesło przy stole przesłuchaniowym na znak nieobecności byłego prezydenta, wyraził rozczarowanie i obiecał, że w przyszłym tygodniu komitet zagłosuje w sprawie postawienia Billa Clintona w stanowisko obrazy sądu.

„Nikt nie oskarża Billa Clintona o nic, o żadne przewinienie. Mamy po prostu pytania,” powiedział Comer dziennikarzom. Jeśli cała Izba zagłosuje za obrazą sądu, Departament Sprawiedliwości podejmie decyzję, czy wszcząć postępowanie.

Odmiennie odmowa pojawia się w czasie gdy Departament Sprawiedliwości nadal publikuje tysiące stron dokumentów ze swojego śledztwa w sprawie Epsteina. Pierwsza partia, opublikowana w grudniu 2025 roku, zawierała liczne fotografie Billa Clintona z Epsteinem i jego współpracowniczką Ghislaine Maxwell, żadne z nich nie obejmują szczegółów kontekstowych ani dat.

Udokumentowane związki Clintona z Epsteinem sięgają końca lat 90. i początku lat 2000. Logi lotów pokazują, że Clinton i jego świta odbyli wiele podróży międzynarodowych na prywatnym samolocie Epsteina nazwanym często 'Lolita Express’podróżując do miejsc takich jak Bangkok, Brunei, Rwanda, Rosja i Chiny. Epstein odwiedził również Biały Dom wielokrotnie podczas prezydentury Clintona.

Clintonowie wielokrotnie podkreślali, że nie posiadają istotnych informacji i zaoferowali dostarczenie złożonych zeznań pisemnych, podobnie jak inni ważni urzędnicy zwolnieni z zeznań na żywo. Ich zespół prawniczy argumentował, że wezwania są zabiegiem o charakterze politycznym mającym na celu zaczepienie ich i odwrócenie uwagi od domniemanych związków prezydenta Donalda Trumpa z Epsteinem.

Rzeczniczka Clintona, Angel Urena, wcześniej wezwała do wydania wszystkich akt dotyczących Epsteina, zarzucając Departamentowi Sprawiedliwości selektywne ujawnianie materiałów wspominających o byłym prezydencie w celu sugerowania działań niezgodnych z prawem, których nie ma.