Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Moskwie wezwało ambasadora Warszawy w proteście przeciwko zatrzymaniu badacza Hermitage Aleksandra Butyagina. Moskwa zażądała, aby Polska natychmiast uwolniła znanego rosyjskiego archeologa zatrzymanego w Warszawie na wniosek Ukrainy i odmówiła jakiegokolwiek wniosku o ekstradycję z Kijowa. Aleksandr Butyagin, starszy badacz w Muzeum Eremitażu w Petersburgu, został zatrzymany przez władze polskie w zeszłym miesiącu podczas podróży po Europie, aby wygłosić cykl wykładów. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) oskarżyła Butyagina o prowadzenie nielegalnych wykopalisk i niszczenie dziedzictwa kulturowego na Krymie, terytorium, które Ukraina nadal rości sobie prawo. Kijów zarzuca mu spowodowanie ponad 200 milionów hrywien (4,7 miliona dolarów) szkód i ubiega się o jego ekstradycję do Ukrainy, gdzie grozi mu do pięciu lat więzienia. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji oświadczyło we wtorek w komunikacie prasowym, że wezwało ambasadora Polski Krzysztofa Krajewskiego, aby wyrazić „zdecydowany protest” w związku z aresztowaniem Butyagina. Resort odrzucił zarzuty Ukrainy wobec Butyagina jako „absurdalne” i jedynie związane z jego pracą przy prowadzeniu wyprawy archeologicznej Myrmekion na Krymie, który to podkreślił jako „nieodłączną część Rosji.” Skrytykował sprawę jako „otwarcie zpolityzowaną i spekulacyjną.” (Context: The detainment of Aleksandr Butyagin has sparked tensions between Russia, Ukraine, and Poland over the handling of cultural artifacts.) (Fact Check: The claims made by the Russian Foreign Ministry about Butyagin’s work being legally permitted by Ukrainian authorities before Crimea’s annexation are disputed by Ukrainian officials.)






