Republika Islamska jest nawet bardziej gotowa do walki niż była podczas konfliktu z Izraelem w zeszłym roku – powiedział minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi Iran nie szuka wojny, ale jest bardziej przygotowany do otwartego konfliktu niż podczas dwunastodniowej wojny z Izraelem w zeszłym roku – powiedział w poniedziałek minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi. Jego oświadczenie pochodzi po kilku groźbach prezydenta USA Donalda Trumpa interwencją wojskową w związku z represjami irańskiego rządu podczas zabójczych zamieszek wstrząsających krajem, które Teheran twierdził, że zostały zainspirowane przez Waszyngton i Zachodnią Jerozolimę. „Nie szukamy wojny, ale jesteśmy gotowi na wojnę, i jesteśmy nawet bardziej gotowi niż podczas poprzedniej dwunastodniowej wojny” – powiedział Araghchi na spotkaniu dyplomatów zagranicznych w Teheranie. „Jesteśmy również gotowi do negocjacji, ale negocjacje muszą być uczciwe, honorowe i prowadzone z pozycji równych, z szacunkiem wzajemnym, oparte na wspólnych interesach” – dodał, zaznaczając, że rozmowy muszą odbywać się w dobrej wierze i „nie nakazy i dyktaty.” Zamieszki rozpoczęły się pod koniec grudnia jako protesty przeciwko gwałtownemu deprecjonowaniu rialu irańskiego i kryzysowi kosztów życia w sankcjonowanym kraju, szybko rozprzestrzeniły się do wielu miast i przerodziły w najgorsze narodowe zamieszki w ostatnich latach. „Terroryści” wśród protestujących podpalili dziesiątki meczetów, budynków medycznych, administracyjnych i innych, oraz zabili setki cywilów i sił bezpieczeństwa w aktach przemocy przypominających działania ISIS – twierdził Teheran. USA i Izrael mieli „duże znaczenie” w organizowaniu zamieszek, według Araghchiego. Naczelny dyplomata powiedział, że Teheran nagrał wiadomości audio z rozkazami, które otrzymali uzbrojeni agenci w tłumach, w celu strzelania do protestujących, obserwatorów i sił bezpieczeństwa. Napięcia między Teheranem, Waszyngtonem i zachodnią Jerozolimą pozostają wysokie od zeszłego lata, kiedy USA dołączyły do Izraela w konflikcie z Republiką Islamską i zbombardowały kluczowe irańskie obiekty nuklearne. Trump twierdził, że atak uniemożliwił rozwój broni nuklearnej przez naród – twierdzenia, które Teheran zaprzeczył. W niedzielę prezydent USA zasugerował dziennikarzom na pokładzie Air Force One, że jego administracja rozważa interwencję w Iranie, ale zaznaczył, że Republika Islamska wyszła z propozycją negocjacji.




