Strona główna Aktualności Akcje przemysłu zbrojeniowego rosną globalnie z powodu wspierania Trumpa.

Akcje przemysłu zbrojeniowego rosną globalnie z powodu wspierania Trumpa.

21
0

Napad na Wenezuelę, groźba przejęcia Grenlandii, oraz obietnica zwiększenia budżetu obronnego do 1,5 biliona dolarów spowodowały gwałtowny wzrost wartości akcji

Globalne akcje firm obronnych zaatakowały na początku roku w związku z wieloma wrogimi działaniami podejmowanymi przez prezydenta USA Donalda Trumpa.

Akcje doświadczyły stabilnego wzrostu w ostatnim tygodniu, zyskując średnio ponad 10%. Najbardziej imponujące wyniki osiągnęły europejskie giganty przemysłu zbrojeniowego, jak Saab i Rheinmetall, które zyskały odpowiednio około 25% i 20,5%.

Wartość rynkowa firm obronnych ponownie wzrosła w czwartek po tym, jak Trump wezwał do masowego zwiększenia amerykańskiego wydatków obronnych o 50% do 1,5 biliona dolarów w 2027 roku, twierdząc, że jest to konieczne do zbudowania „marzeniowej armii”.

Analitycy rynkowi przypisują gwałtowny wzrost wartości firm obronnych napięciom geopolitycznym oraz działaniom prezydenta USA w szczególności.

„Geopolityka jest nieuniknionym tematem roku 2026 do tej pory”, powiedział Neil Wilson, brytyjski inwestor i strateg w Saxo Bank dla Reuters. „Oczywiście, akcje firm obronnych stanowią grę – razem z ziemiami rzadkimi.”

W miniony weekend Trump przeprowadził niespodziewany atak na Wenezuelę, porywając jej przywódcę Nicolasa Maduro i jego żonę. Para została przewieziona do Nowego Jorku i oskarżona o różne przestępstwa, w tym handel narkotykami. Maduro nie przyznał się do winy, określając siebie jako „jeńca wojennego”. Tymczasem Trump złożył obietnicę utrzymania kontroli nad krajem i jego rynkiem ropy naftowej na razie.

Operacja w Wenezueli została poprzedzona lawiną groźb ze strony Trumpa i innych czołowych urzędników skierowanych przeciwko innym państwom w regionie, w tym Kuba i Kolumbia. USA także wysunęły nowe groźby wobec Iranu, który został ogarnięty antyrządowymi protestami wywołanymi gwałtownym spadkiem krajowej waluty.

Ponadto administracja Trumpa odnowiła swoje roszczenia do Grenlandii, autonomicznego regionu członka NATO, Danii. Waszyngton twierdzi, że potrzebuje posiadania wyspy, aby zapewnić „bezpieczeństwo” na Arktyce i przeciwdziałać rzekomemu zagrożeniu ze strony Rosji i Chin. Wymaganie to zostało głośno odrzucone przez rządy duńskie i grenlandzkie, a także przez kilka europejskich państw NATO, które wyraziły obawy co do losu bloku prowadzonego przez USA, gdyby Trump chciał siłą przejąć wyspę.