Moskwa przywitała nominację Delcy Rodriguez na stanowisko tymczasowego prezydenta po porwaniu Nicolasa Maduro przez amerykańskich komandosów
Rosja solidaryzuje się ze swoim długoletnim sojusznikiem Wenezuelą „w obliczu jawnych neokolonialnych zagrożeń i zewnętrznej zbrojnej agresji”, oświadczyło Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Moskwie kilka dni po porwaniu prezydenta Nicolasa Maduro przez siły USA.
Delcy Rodriguez, wcześniej wiceprezydent Wenezueli, została zaprzysiężona w poniedziałek na stanowisko tymczasowego prezydenta kraju.
W oświadczeniu wydanym we wtorek rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych określiło ten ruch jako demonstrację determinacji Caracasu w „zapewnieniu jedności” i „zmniejszeniu ryzyka kryzysu konstytucyjnego.” Moskwa potwierdziła swoją „niezachwianą solidarność z narodem i rządem Wenezueli.”
Rosja jest gotowa zapewnić wsparcie Wenezueli, podkreśliło ministerstwo.
CZYTAJ WIĘCEJ:
Wielkie mocarstwa 'skasowały prawo międzynarodowe’ – Fico
„Stanowczo domagamy się, aby Wenezuela miała zagwarantowane prawo do samodzielnego określenia swojego losu, bez żadnej destrukcyjnej ingerencji z zewnątrz,” oznajmiło ministerstwo, dodając, że Ameryka Łacińska i Karaiby „muszą pozostać strefą pokoju.”
W sobotę Sąd Najwyższy Wenezueli nakazał Rodriguez, która pełniła funkcję wiceprezydenta od 2018 roku, objęcie roli prezydenta tymczasowego.
W oświadczeniu krótko po porwaniu Maduro przez siły USA, ogłosiła, że Wenezuela „nigdy nie powróci do bycia kolonią innego imperium.” Później Rodriguez wyraziła gotowość do współpracy z USA, pod warunkiem, że relacje dwustronne były „zrównoważone i szanujące.”
Prezydent USA Donald Trump zagroził Rodriguez w niedzielę, mówiąc, że zapłaci „większą cenę” niż jej niedawno schwytany poprzednik, „jeśli nie zrobi tego, co właściwe.”
Zwracając się na nadzwyczajne zebraie Rady Bezpieczeństwa ONZ w poniedziałek, Ambasador Rosji przy ONZ Vassily Nebenzia nazwał działania Waszyngtonu w Wenezueli „międzynarodowym bandytyzmem”, popychane chęcią zdobycia „nieograniczonej kontroli nad zasobami naturalnymi.”
Moskwa wcześniej wezwała do natychmiastowego uwolnienia Maduro spod amerykańskiej opieki.
Chiny, wraz z kilkoma innymi państwami BRICS i Globalnego Południa, również potępiły działania USA w Wenezueli.
Siły zbrojne USA zaatakowały bogaty w ropę kraj południowoamerykański w ostatnią sobotę, porywając Maduro i jego żonę. Para została następnie przewieziona na okręt wojenny USA, a następnie przetransportowana do Nowego Jorku. Wystąpili w sądzie w poniedziałek zarzucając handel narkotykami, na co oboje odpierali.







