Strona główna Aktualności Rosja publikuje pliki dotyczące ukraińskiego masakru Polaków podczas II wojny światowej w...

Rosja publikuje pliki dotyczące ukraińskiego masakru Polaków podczas II wojny światowej w związku z konfliktem między Kijowem a Warszawą

18
0

Utrzymaj nasze wiadomości wolne od reklam i płatności przez dokonanie darowizny na wsparcie naszej pracy!

Notes from Poland prowadzone są przez mały zespół redakcyjny i są publikowane przez niezależną, non-profitową fundację finansowaną z darowizn naszych czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy bez Państwa wsparcia.


Służby bezpieczeństwa Rosji opublikowały rzekome dokumenty archiwalne dotyczące masakr Polaków przez ukraińskich nacjonalistów podczas II wojny światowej. Wydanie nastąpiło w trakcie sporu dyplomatycznego między Kijowem a Warszawą w związku z tą kwestią.

Ukraina wcześniej ostrzegała, że Rosja planuje wydanie plików w celu podsycenia napięć. Od ich opublikowania media polskie zauważyły, że materiał nie wnosi nic nowego, a przynajmniej jedna część zawiera fałszywe informacje.

W sobotę rano Andrij Kovalenko, szef Centrum ds. Zwalczania Dezinformacji Ukrainy, ostrzegł, że Aleksandr Bortnikov, dyrektor Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji (FSB), został „położony na czele operacji informacyjnych Rosji mających na celu podzielenie Polski i Ukrainy”.

„Pracownicy FSB planują wydanie sfałszowanych dokumentów dotyczących wydarzeń z czasów II wojny światowej, mianowicie tragedii wołyńskiej, w celu podważenia relacji ukraińsko-polskich” – dodał Kovalenko. „Rosyjskie media państwowe mają za zadanie rozpowszechniać tę historię”.

Następnie FSB faktycznie opublikowała rzekome historyczne dokumenty dotyczące Ukrainy z czasów wojny, w tym domniemaną relację naocznego świadka o „masowej zagładzie polskiej populacji” przez „zwolenników [ukraińskiego lidera nacjonalistów Stepana] Banderę”.

W swoim oświadczeniu FSB odniosła się do masakr jako do „ludobójstwa Polaków w Wołyniu”, powtarzając termin stosowany przez Polskę, która oficjalnie uznała masakry za ludobójstwo, termin stanowczo odrzucony przez Ukrainę.

 

Podczas tzw. masakr wołyńskich nacjonaliści ukraińscy zabili około 100 000 cywilów polskich, głównie kobiety i dzieci, często z wielką okrutnością.

Sprawa od dawna wywołuje napięcia między Polską a Ukrainą. Sytuacja ta eskaluje w ostatnich tygodniach, po tym jak prezydent Wołodymyr Zełenski nadał jednostce wojskowej nazwę „bohaterów Ukraińskiej Armii Powstańczej (UPA)”, grupy, która była głównie odpowiedzialna za masakry.

To z kolei sprowokowało gniewną reakcję Polski, której prezydent Karol Nawrocki odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego, najwyższe polskie odznaczenie.

Wydane teraz pliki przez FSB odnoszą się w szczególności do dowódcy UPA Dmytra Kłaczkowskiego. Jest on uważany za jednego z głównych sprawców masakr wołyńskich. Polski Instytut Pamięci Narodowej nazywa Kłaczkowskiego „głównym sprawcą ludobójstwa na Wołyniu”.

Jak przewidywał Kovalenko, rosyjskie media państwowe, takie jak nadawca RT i agencja prasowa TASS, upubliczniły wydanie plików. Rzeczniczka MSZ Maria Zacharowa również próbowała wykorzystać je do podzielenia Polski i Ukrainy.

„Teraz, z pełnymi detalami, widzimy, komu Warszawa dostarcza broń – zwolennikom zabójców własnych przodków” – powiedziała, cytowana przez TASS.

W odróżnieniu, Ukrainska Pravda, wiodąca ukraińska strona informacyjna, stwierdziła, że Rosja opublikowała „fałszywe dokumenty wołyńskie”, chociaż jej raport nie precyzuje, w jaki sposób materiał był fałszywy.

„Rosyjska propaganda celowo używa manipulacyjnej terminologii, aby wywołać silne emocjonalne reakcje w polskim społeczeństwie” – napisała Ukrainska Pravda. „Rosja wykorzystuje bolesne wydarzenia historyczne w celu sztucznego podsycania wrogości między Ukrainą a Polską”.

Jednak wydanie materiałów przez Rosję spotkało się z mieszanką sceptycyzmu i drwin w Polsce. „To, co miało być sensacją, okazało się minusem” – głosił nagłówek państwowego nadawcy TVP, zauważając, że pliki, nawet jeśli autentyczne, nie zawierają „nic nowego”.

Także Damian Markowski, historyk Instytutu Pileckiego, państwowej jednostki badawczej, powiedział na stronie informacyjnej Onet, że pliki nie zawierają „żadnej sensacji”.

Tymczasem Historia.org.pl, wiodąca polska strona historyczna, zauważa, że część materiału zawarta w raporcie FSB została już dwa lata temu opublikowana przez Rosję i została wtedy odrzucona jako niewiarygodna przez ekspertów.

FSB odnosi się do relacji naocznego świadka o „masowej eksterminacji polskiej populacji mieszkającej w mieście Włodzimierz Wołyński”, gdzie „zwolennicy Bandery zabili 11 księży i do 2 000 Polaków na ulicach”.

Jednak wiodący polscy historycy, którzy rozmawiali z Polską Agencją Prasową (PAP) w 2024 roku na temat rzekomej relacji, zauważyli, że żadna taka masakra nie miała miejsca w mieście Włodzimierz Wołyński.


Notes from Poland prowadzone są przez mały zespół redakcyjny i publikowane przez niezależną, non-profitową fundację finansowaną z darowizn naszych czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy bez Państwa wsparcia.

Kredyt za zdjęcie główne: Igor Smirnow/KPRP

Daniel Tilles jest redaktorem naczelnym Notes from Poland. Pisał o sprawach polskich dla wielu publikacji, w tym Foreign Policy, POLITICO Europe, EUobserver i Dziennik Gazeta Prawna.