Wspierający byłych przywódców Armii Wyzwolenia Kosowa, oskarżonych o zbrodnie wojenne, podczas manifestacji zorganizowanej przez Organizację Weteranów AWC w Skopje, Macedonii Północnej, grudzień 2025. Zdjęcie: EPA/Georgi Licovski.
W Kosowie wywołało to burzliwe reakcje, gdy Specjalne Izby Kosowskie w Hadze w środę oznajmiły, że wyrok w procesie za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciw ludzkości byłych przywódców AWC: Hashim Thaciego, Kadriego Veseliego, Jakupa Krasniqiego i Rexhupa Selimiego, nie zostanie ogłoszony przed 16 września.
Jest to drugie przedłużenie terminu wydania wyroku. Zgodnie z przepisami sądowymi, wyrok powinien być ogłoszony w ciągu 90 dni po zamknięciu procesu. Proces Thaciego, byłego spikera parlamentu Veseliego i Krasniqiego oraz byłego posła Selimiego zakończył się 18 lutego, więc wyrok oczekiwano do 19 maja.
Jednak na początku maja skład sędziowski zdecydował, że wyrok zostanie ogłoszony do 20 lipca.
Decyzję o ponownym przedłużeniu terminu krytykowano szeroko w Kosowie, gdzie wielu uważa, że sąd jest stronniczy wobec tego, co widzą jako sprawiedliwą wojnę AWC.
Bedri Hamza, lider opozycyjnej Partii Demokratycznej Kosowa, do której należeli Thaci i Veseli, stwierdził, że sąd „działa bardziej jako narzędzie polityczne niż sąd rządzony zasadami sprawiedliwości”, przedłużając termin wydania wyroku.
„Hashim Thaci, Kadri Veseli, Jakup Krasniqi i Rexhep Selimi pozostają dalej zakładnikami tego niesprawiedliwego i niekończącego się procesu. Przedłużone aresztowanie przedprocesowe staje się dla nich efektywnie karą niegodziwą; ponadto, Specjalny Sąd – tracący nasze zaufanie i odchylający się od swojej misji – pogłębia publiczne niezadowolenie w Kosowie”, napisał Hamza na Facebooku.
Thaci, Veseli, Krasniqi i Selimi są oskarżeni o indywidualną i dowódczą odpowiedzialność za zbrodnie popełnione na więźniach przetrzymywanych w obozach AWC w Kosowie i w sąsiedniej Albanii, w tym 102 zabójstwa. Zbrodnie miały być popełnione podczas i tuż po wojnie w Kosowie w latach 1998-1999.
Thaci zrezygnował z urzędu prezydenta Kosowa w listopadzie 2020 roku, by stanąć przed zarzutami i wraz z pozostałymi trójką został wysłany do ośrodka detencyjnego w Hadze, gdzie przebywają od tamtej pory. Proces rozpoczął się w kwietniu 2023 roku.
Wszyscy czterej nie przyznali się do winy. Podczas procesu oskarżenie próbowało udowodnić, że jako członkowie Sztabu Generalnego AWC mieli odpowiedzialność za niższych żołnierzy popełniających zbrodnie. Obrona argumentowała, że AWC nie miała właściwej struktury dowodzenia armią, więc oskarżeni nie mieli rzeczywistej władzy nad niższymi żołnierzami AWC.
Organizacja Weteranów Wojny AWC opisała przedłużenie daty wydania wyroku jako „najnowszą rundę publicznego upokorzenia” dla czterech oskarżonych, uważając je za „niesprawiedliwe i nieakceptowalne”.
Organizacja Weteranów ogłosiła na Facebooku, że cały proces służy „Serbii i jej sojusznikom, mając na celu postawienie w stan oskarżenia Wojny Wyzwolenia, jednocześnie uniewinniając ludobójcze mechanizmy faszystowskiego serbskiego państwa i osłaniając je przed odpowiedzialnością”.
„Nasza opór przeniesie się na ulice poprzez protesty, nie wykluczając eskalacji, jeśli nasz głos nadal będzie ignorowany”, ogłoszono.
Podczas procesu weterani AWC i ich zwolennicy protestowali w Prisztinie, Tiranie, Skopje, Strasburgu i Hadze, oskarżając sąd o stronniczość.
Liria ka emer (Wolność ma Imię), ruch popierający członków AWC stojących w obliczu postępowań sądowych w Hadze, również potępił opóźnienie. „Kiedy proces trwa latami, a ogłoszenie wyroku wielokrotnie jest odkładane, rodzą się poważne pytania dotyczące efektywności i zaufania społecznego do systemu sprawiedliwości. Sprawiedliwość jest mierzona nie tylko poprzez ostateczny werdykt, ale również przez czas, w jakim jest osiągana”, napisał ruch na Facebooku.





