Strona główna Aktualności Ceny paliw skaczą w Polsce po zakończeniu ostatecznych działań kryzysowych rządu

Ceny paliw skaczą w Polsce po zakończeniu ostatecznych działań kryzysowych rządu

12
0

Zachowajmy nasze wiadomości wolne od reklam i płatności, wpłacając darowiznę na wsparcie naszej pracy!

Notes from Poland prowadzone są przez niewielki zespół redakcyjny i są publikowane przez niezależną, non-profitową fundację finansowaną dzięki darowiznom od naszych czytelników. Nie moglibyśmy robić tego, co robimy, bez Państwa wsparcia.


Ceny detalicznych paliw wzrosły w Polsce w środę po wygaśnięciu ostatnich środków rządowych wprowadzonych w celu ochrony konsumentów przed szokiem cen energii wywołanym konfliktem na Bliskim Wschodzie.

Usługa monitorowania cen paliw E-petrol poinformowała, że ceny wzrosły po przywróceniu standardowej stawki VAT w wysokości 23% od 1 lipca, powołując się na informacje medialne z różnych stacji paliw w różnych lokalizacjach.

Zgodnie z tymi doniesieniami ceny benzyny i oleju napędowego wzrosły o około 0,80-0,86 złotych (0,19-0,20 euro) za litr, czyli 13-14% na niektórych stacjach.

Portal informacyjny Dziennik.pl podał ceny benzyny między 6,79 a 6,82 złote za litr oraz ceny oleju napędowego w granicach od 6,97 do 7,05 złotych za litr. Nadawca Polsat News oraz portal informacyjny Business Insider Polska również zgłosiły podobne wzrosty.

Urszula Cieślak, analityk w serwisie monitorowania rynku paliw Reflux, powiedziała, że powrót stawki VAT w wysokości 23% z 8% był wystarczająco duży, aby ceny na stacjach wzrosły o ponad 0,50 złotego za litr, chociaż Reflux spodziewał się, że wzrost ustabilizuje się na poziomie 0,30-0,50 złotego za litr.

Minister finansów Andrzej Domański potwierdził te oczekiwania w wywiadzie dla Polsat News. „To prawdopodobnie średnia, którą możemy założyć” – powiedział.

Polska wprowadziła te środki po wzroście globalnych cen paliw na początku tego roku, gdy wojna w Iranie zakłóciła żeglugę przez Cieśninę Ormuz, kluczową trasę dla światowych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego.

Pakiet obejmował obniżenie VAT na paliwa z 23% do 8%, obniżenie akcyzy do minimum unijnego oraz dzienną taryfę detaliczną na paliwa.

Ceny ropy zaczęły spadać w miarę zbliżania się Stanów Zjednoczonych i Irana do wstępnego porozumienia w sprawie zakończenia konfliktu i ponownego otwarcia trasy wodnej, którą od tamtej pory podpisali.

To skłoniło Polskę do stopniowego wycofania środków, które – jak powiedział Domański – zawsze miały być tymczasowe. Część pakietu, czyli obniżona akcyza, wygasła 15 czerwca, podczas gdy obniżona stawka VAT i taryfa cenowa zakończyły się 30 czerwca, powodując wzrost cen detalicznych paliw.

Ministerstwo finansów szacuje, że pakiet kosztował budżet państwa około 1,6 miliarda złotych miesięcznie. Polska Agencja Prasowa (PAP) w środę podała, że środki te kosztowały w sumie 4,7 miliarda złotych.

Aby zrekompensować koszty dla budżetu państwa, rząd wcześniej w tym miesiącu zatwierdził projekt ustawy wprowadzającej jednorazowy podatek ekstra zysków dla firm paliwowych, które skorzystały z wyższych cen podczas kryzysu energetycznego.

Przyjęta danina, która nadal wymaga aprobaty parlamentu i podpisu prezydenta Karola Nawrockiego, ma przynieść około 4 miliardy złotych. Oczekuje się, że państwowy gigant energetyczny Orlen odpowie za około 60% podstawy opodatkowania.


Notes from Poland prowadzone są przez niewielki zespół redakcyjny i publikowane przez niezależną, non-profitową fundację finansowaną dzięki darowiznom od naszych czytelników. Nie moglibyśmy robić tego, co robimy, bez Państwa wsparcia.

Źródło głównego obrazka: Engin Akyurt / Pexels

Olivier Sorgho to starszy redaktor w Notes from Poland, zajmujący się polityką, biznesem i społeczeństwem. Wcześniej pracował dla Reuters.