Strona główna Aktualności Lithium Przed Demokracją: Serbski Silny Człowiek i Jego Niemiecki Cień.

Lithium Przed Demokracją: Serbski Silny Człowiek i Jego Niemiecki Cień.

11
0

Nadchodzi rozejm między Niemcami i Serbią

Stosunki między UE a Vucicem były już bardzo napięte z powodu reakcji serbskiego rządu na protesty prowadzone przez studentów, które obejmowały udokumentowane przypadki brutalności policyjnej, twierdzenia, że policja groziła protestującym śmiercią i przemocą seksualną, oraz wykorzystanie pro-rządowych tabloidów do dyskredytowania krytyków. Vucic również obraził posłów do Parlamentu Europejskiego i oskarżył sąsiadującą Chorwację, ostatnią republikę byłej Jugosławii, która przyłączyła się do UE, o podsycanie protestów w celu jego osłabienia.

Jednak regularny przepływ raportów dotyczących „umowy partnerskiej” z zaangażowaniem Heeskensa ledwo wspominał o zamieszaniu.

Jedno z niewielu odniesień pojawiło się podczas podróży do Serbii w czerwcu 2025 r. przez przedstawicieli rządu niemieckiego, którzy spotkali się również z ambasadorem Niemiec w Serbii, Anke Konrad. W trakcie spotkania, oceniono – zgodnie z innym sprawozdaniem – że „obecna sytuacja między serbskim rządem a ruchem protestacyjnym jest w impasie, zaznaczona wzajemnym brakiem zaufania i brakiem dialogu”.

„Ambasada ma także trudne relacje z rządem serbskim, a Niemcy stoją w obliczu zarzutów o wsparcie ruchu protestacyjnego” – powiedziano. Niemcy jednak nie zaprzestali współpracy w sprawie litu.

Wewnętrzna notatka Ministra Gospodarki i Energii z dnia 6 października 2025 r. wskazała na wsparcie Niemiec dla „budowania zdolności administracyjnych w Serbii do zatwierdzania projektów górniczych, również w obecnie skomplikowanej sytuacji politycznej kraju”.

W listopadzie ubiegłego roku, gdy Vucic i SNS znaleźli się w trudnej sytuacji po zawaleniu się peronu na dworcu kolejowym i wzrastających wezwaniach do przeprowadzenia przedterminowych wyborów, Rio Tinto ogłosiło zawieszenie projektu kopalni Jadar, co w praktyce oznaczało ograniczenie wydatków i faktyczne wstrzymanie projektu. Firma jednak podkreśliła, że zachowała swoje prawa do wydobycia.

Przeciwnicy projektu są sceptyczni co do tymczasowego wstrzymania, powołując się na „kropkę” postawioną przez Brnabic w 2022 r., która w rzeczywistości okazała się tylko przecinkiem.

W rzeczywistości 25 listopada ubiegłego roku, kilka dni po zawieszeniu działań przez Rio Tinto, Ministerstwo Gospodarki i Energii Niemiec podpisało umowę z władzami Saksonii, na mocy której wschodnioniemiecki land miał dostarczyć Serbii ekspertyzę z zakresu „zielonego górnictwa”; w ramach umowy eksperci odwiedzili Serbię dwa razy, w grudniu i marcu, chociaż w kwietniu niemiecki rząd powiedział Bundestagowi, że „nie odbyto żadnych dyskusji z rządem serbskim” na temat proponowanej kopalni litu Jadar po ogłoszeniu przez Rio Tinto listopadowej decyzji w zeszłym roku.

Podsycając sceptycyzm, w kwietniu tego roku parlament Serbii przyjął nową strategię zarządzania zasobami mineralnymi i innymi zasobami geologicznymi, w której wyraźnie wspomniano o projekcie w dolinie Jadar.

Następnie, 22 maja, w artykule opublikowanym w amerykańskim Fox News, który był peanem na cześć prezydenta Donalda Trumpa, Vucic chwalił serbskie złoża litu jako drugie co do wielkości na kontynencie europejskim.

Takie złoża, napisał, są „zasobem niezbędnym dla zachodniej niezależności przemysłowej – i szukamy partnerów, którzy cenią efektywność i rezultaty”.

Vucic stawia przede wszystkim na ekonomię – powiedział Bieber – „ponieważ wie, że jego partnerzy są znacznie bardziej zainteresowani tym niż demokracją”.

„Obie strony czerpią korzyści kosztem obywateli i demokracji”.

Nawiązywanie więzi handlowych między Niemcami a Serbią

Stosunki handlowe między Niemcami a Serbią systematycznie pogłębiały się za rządów Vucicia i rządzącej SNS.

Jeden z raportów dotyczących „umowy instytucjonalnej” z udziałem Heeskensa odnotował wzrost o 63 procent w handlu dwustronnym między 2015 a 2019 rokiem do łącznej sumy 5,16 mld euro.

Wzrost kontynuował się po zakłóceniach związanych z pandemią COVID-19 i zgodnie z kolejnymi raportami handel dwustronny „niemal podwoił się” od czasu podpisania „umowy instytucjonalnej” w 2020 roku.

Według najnowszych danych, niemieckie firmy zatrudniają w Serbii około 80 000 osób, chociaż niektóre raporty o aktywności sygnalizują rosnące płace jako rosnące zmartwienie dla niemieckich inwestorów, zmuszając niektóre z nich do opuszczenia kraju lub ograniczenia działalności.

Mimo to najnowsze badanie przeprowadzone przez Niemiecko-Serbską Izbę Handlową pokazuje, że 77 procent niemieckich firm ponownie wybrałoby Serbię jako lokalizację inwestycji.