Te scenariusze nakreślają potencjalne ścieżki rozwoju demokracji w regionie do 2040 roku, czy to poprzez integrację z UE, czy utrzymywanie mobilizacji społeczeństwa obywatelskiego.
Rozważają także przyszłość, w której region popada w autorytarny dryf, lub stabilizuje się w pogłębionej formie „stabilitokracji”, w której zakorzenieni elity polityczne i oligarchowie utrzymują władzę pomimo wyraźnych niedostatków demokratycznych w zamian za zapewnienie krajowi pewnego stopnia stabilności.
To ma znaczenie teraz, ponieważ te przyszłości pozostają wyborami, które regionalni aktorzy mogą podjąć, zwłaszcza gdy porządek globalny się zmienia, a tradycyjne demokratyczne filary, takie jak UE i USA, mogą być już nie tak zaangażowane jak kiedyś.
Pierwszy scenariusz przedstawia przyszłość, którą europejscy liderzy wciąż obiecują: Bałkany Zachodnie zintegrowane z UE po przejściu znaczących, lokalnie zarządzanych reform. Te reformy rzeczywiście poprawiają życie obywateli poprzez silne instytucje, niezależne sądy i media oraz odpowiedzialne przywództwo. Ten kontekst polityczny oparty jest na odnowie gospodarczej, która odwraca „odpływ mózgów” na „przyciągnięcie mózgów” i wzmacnia regionalną współpracę.
W tej przyszłości UE nie jest skłonna uspakajać skorumpowanych, paliwowych konfliktów i antydemokratycznych liderów. Ci liderzy zaczynają tracić wewnętrzną legitymację i poparcie publiczne, gdy obywatele widzą, że ich zachowanie niesie ryzyko odrzucenia przez partnerów i izolacji. Demokracja konsoliduje się, nie jako fasada, lecz jako system praktyczny. Wyzwaniem jest to, że ta przyszłość zależy od konsekwentnego i zasadniczego zaangażowania UE, nawet gdy narastające wyzwania wewnętrzne w państwach członkowskich UE ryzykują przesunięcie Bałkanów Zachodnich dalej w dół listy priorytetów.
Druga prawdopodobna przyszłość demokratyczna jest bardziej niewygodna i opiera się na bardziej ostrożnej interpretacji regionalnych wydarzeń. Tutaj zmiany są napędzane od dołu. Społeczeństwo obywatelskie, niezależni dziennikarze, ruchy młodzieżowe i sieci protestacyjne stają się głównymi obrońcami odpowiedzialności.
Jak to już ma miejsce w niektórych kontekstach w regionie, obywatele, którzy nie ufają skorumpowanym czy nieskutecznym strukturom państwowym, zamiast tego poszukują odpowiedzialności poprzez dziennikarstwo śledcze czy aktywizm obywatelski. Elity polityczne sprzeciwiają się, postęp pozostaje nierówny, ale obywatele stopniowo odzyskują zdolność polityczną poprzez wytrzymałe naciski, uczestnictwo i wytrwałość.
Ten scenariusz służy jako ostrzeżenie, że jeśli i tam, gdzie demokracja przetrwa bez wsparcia UE w regionie, może to nastąpić pomimo rządów, a nie dzięki nim.
Mroczniejsze perspektywy







