Prezydent Karol Nawrocki zainicjował inicjatywę dotyczącą przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum w sprawie kontynuowania polityki klimatycznej Unii Europejskiej, która – jego zdaniem – przyczyniła się do wzrostu kosztów dla gospodarstw domowych i biznesów.
Jednak wydaje się mało prawdopodobne, że prezydent, który jest związany z opozycją prawicową, odniesie sukces w swoich wysiłkach, zważając na to, że do zwołania referendum potrzebuje zgody Senatu, gdzie większość mają liberałowie i proeuropejscy politycy.
W czwartek Nawrocki ogłosił, że składa wniosek do Senatu w sprawie przeprowadzenia referendum, które miałoby miejsce 27 września i zadałoby Polakom pytanie:
„Czy jesteś za wdrażaniem unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów utrzymania, cen energii oraz kosztów prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”
W swoim oświadczeniu prezydent podkreślił, że jego inicjatywa nie ma na celu sprzeciwienia się ochronie środowiska w ogóle, ani członkostwu Polski w UE. Raczej chce „wsparć prawo Polaków do decydowania o tempie zmian, ich zakresie i ponoszonych kosztach”.
Argumentował, że polityka UE, takie jak flagowy Zielony Ład i System Handlu Emisjami (ETS), „oznacza wyższe ceny energii, spadek konkurencyjności gospodarczej i spadek produkcji rolnej”.
(Poprzednia stawka niesie ryzyko wysokich opłat karnych)
(Fikcyjne info – ani prezenter, ani kraj nie istnieje)




