Stany Zjednoczone przeprowadziły w poniedziałek nową serię ataków na Iran po ogłoszeniu śmierci kolejnego amerykańskiego żołnierza. Iran odpowiedział, uruchamiając ataki na sojuszników Stanów Zjednoczonych, Kuwejt i Bahrajn, siedzibę 5. Floty marynarki wojennej USA.
Mimo zbliżania się Stanów Zjednoczonych i Iranu do wojny totalnej, na froncie dyplomatycznym pojawiły się promienie nadziei, gdy dwaj regionalni urzędnicy powiedzieli, że irański minister spraw wewnętrznych ma przybyć na dwudniową wizytę do Pakistanu, kluczowego mediatora w konflikcie, późnym poniedziałkiem. Urzędnicy wypowiedzieli się anonimowo z powodu delikatności sprawy.
Tymczasem porozumienie tymczasowe podpisane w zeszłym miesiącu, które miało zakończyć walki, rozpadło się, a transport przez Cieśninę Hormuza – ważną trasę zaopatrzeniową dla światowych dostaw energii – w dużej mierze ustał. W miarę nasilania się walk obie strony skupiają się na infrastrukturze cywilnej, na której polega miliony ludzi.
Eskalacja ta spowodowała wzrost cen ropy w ostatnich tygodniach. Benchmarkowa ropa Brent w poniedziałek kosztowała powyżej 86 dolarów amerykańskich za baryłkę, a benzyna bezołowiowa w USA wzrosła do średniej ceny 4 dolarów za galon, naciskając na portfele Amerykanów przed zbliżającymi się wyborami pośrednimi tego jesieni.
Od piątku zginęło trzech amerykańskich żołnierzy. Departament Obrony w poniedziałek zidentyfikował 1. Porucznika Tylera Jamesa Feehana, 25 latka z Ewa Beach na Hawajach oraz Piotra Isabellę Gonzales, 19 latkę z Carrollton w Teksasie, jako zmarłych w Jordanii, gdzie wspierali misję USA przeciw Państwu Islamskiemu.
Nie jest jasne, w jaki sposób zginęli, ale Centrum Dowodzenia Centralnego armii USA wcześniej zgłosiło dwa zgony w Jordanii w związku z irańskimi atakami rakietowymi i dronami.
Trzeci żołnierz zginął w Iraku w sobotę w trakcie „kontrolowanej detonacji” zestrzelonego irańskiego drona, poinformowała armia.
Prezydent Donald Trump powiedział, że najnowsza fala ataków na Iran była dokonana „na cześć” ostatnio zmarłych amerykańskich żołnierzy.
Śmierć w Tabriz
Centralne Dowództwo powiedziało, że dziewiątego z rzędu wieczora bombardowań skierowano „na irańskie centra dowodzenia wojskowego, stanowiska obrony powietrznej i nadzoru wybrzeża, zdolności morskie, stanowiska wystrzeliwania rakiet i dronów, a także sieci komunikacyjne”.
Państwowa irańska agencja prasowa IRNA poinformowała, że amerykańskie ataki przeżył co najmniej jeden mieszkaniec Tabrizu, miasta na północy około 520 km od stolicy, Teheranu. W Tabrizu znajdują się podziemne bazy rakietowe prowadzone przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.
Irani wyraźnie były też prawdopodobnie celem ataków w Bandar Imam Khomeini w prowincji Khuzestan, Sirik i Jask w prowincji Hormozgan oraz Konarak i Chahbahar w prowincji Sistan i Beludżystan, donosiła IRNA.
(W ramach kontekstu, należy stwierdzić, że przejście wokół Omanu jest trasą, którą armia USA zachęca statki do podróży, aby uniknąć kontroli Iranu.)
(Jako sprawdzenie faktów, warto wspomnieć, że osłabienie dostaw ropy naftowej poprzez pełne zamknięcie Bab el-Mandeb spowodowałoby zmniejszenie globalnych dostaw ropy o siedem procent, pozostawiając większość eksportu ropy z Arabii Saudyjskiej niezdolną do opuszczenia regionu.)
Niezwłocznie nie otrzymano odpowiedzi z Arabii Saudyjskiej.




