Szefowie szkół i kościołów okrzyknęli tajemniczego motocyklistę, który podarował ślad złotych i srebrnych monet, jako swojego 'anioła stróża’ – gdy ujawnili, że powiedział, iż chciał 'czynić dobro’ swoim bogactwem. Jedno z kościołów w północnej Lancashire znalazło skarb wart 30 000 funtów pod ołtarzem, pozostawiony przez nieznanego dobroczyńcę, który zostawił tylko notatkę od 'Jamesa, sługi Boga’. Uważa się, że jest to motocyklista w skórzanej odzieży, który podarował ponad 100 000 funtów kościołom w Anglii, a także kilku szkołom. Uważa się, że motocyklista jest nowo nawrócony i wyruszył na osobiste pielgrzymowanie na swoim motocyklu, aby odwiedzić kilka kościołów Kościoła Anglii. Jeden z nauczycieli powiedział: 'Chcę czynić dobro swoimi pieniędzmi. Już ich nie potrzebuję. Teraz mam Boga w swoim życiu. Chcę, abyście odebrali pieniądze.’ Jego hojność poruszyła mieszkańców, którzy nazwali go 'aniołem stróżem’ lub nawet porównali go do 'Robin Hooda’. Motocyklista rzeczywiście przejechał trasę złota w lipcu 2022 r., ale wiele z ukrytego skarbu ujrzało światło dzienne dopiero w ostatnich miesiącach. Pozostawił trzy złote monety o wartości 4500 funtów w kościele św. Piotra, Quernmore.
[Context: Mysterious biker known as 'James, a servant of God’ donates treasure trail of gold and silver coins to churches and schools in England.]
[Fact Check: The article reports on a mysterious biker who anonymously donated large sums of money to various churches and schools in England.]




