Botswana stało się najnowszym afrykańskim krajem oskarżającym Rosję o oszukiwanie swoich obywateli, by walczyli przeciwko Ukrainie, zwabiając ich za granicę fałszywymi ofertami pracy, a następnie zmuszając do walki – donosi agencja Bloomberg. Rząd zaapelował do swoich obywateli o ostrożność wobec ofert zatrudnienia za granicą, ostrzegając, że ten schemat szybko się rozprzestrzenia. Ten krok wywołuje alarmy na całym kontynencie, gdy Rosja przeczesuje Afrykę w poszukiwaniu żołnierzy do swych wojen.
Zamiast rozkazania ryzykownej mobilizacji generalnej w kraju, Moskwa wypełnia swoją armię żołnierzami kontraktowymi, więźniami i rekrutami z regionów o niskich dochodach z trzech kontynentów.
Botswana bije na alarm w sprawie pułapki rekrutacyjnej
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Botswany wydało ostrzeżenie w oświadczeniu z 18 lipca. Wyraziło zaniepokojenie rosnącą liczbą swoich obywateli zmuszanych do służby w rosyjskiej armii i wezwało wszystkich do potwierdzenia, że każda oferta pracy za granicą jest prawdziwa przed jej przyjęciem.
Ministerstwo opisało ludzi wyprowadzanych z kraju pod fałszywymi pretekstami, tylko po to, by zostać zepchniętymi na pole bitwy po przybyciu.
„Liczba Batswan, które zostają wprowadzone w błąd w takie układy, rośnie w zastraszającym tempie” – oświadczyło ministerstwo, używając określenia na obywateli Botswany. Dodało, że „nadal otrzymuje przejmujące telefony od Batswan już na pierwszej linii frontu, opisujące warunki, w których się znajdują”.
Botswana dołącza do Kenii i Południowej Afryki
Ostrzeżenie stawia Botswanę obok innych afrykańskich państw, które prześledziły tę samą trasę. W Kenii i Południowej Afryce prokuratorzy już zatrzymali i postawili zarzuty podejrzanym oskarżonym o kierowanie rekrutami na szeregi Moskwy.
Parlament Europejski poszedł o krok dalej w marcu, potępiając praktykę jako handel ludźmi i opisując rekrutów, którzy zostali oszukani, pozbawieni dokumentów i traktowani jak rzeczy jednorazowego użytku.
Rachunek są już policzone wśród zmarłych
Rekrutacja ma swoje ofiary. Inpact, organizacja non-profit stojąca za projektem All Eyes On Wagner, doniosła w lutym, że wojna Rosji pochłonęła już co najmniej 316 afrykańskich istnień, z większością zabitych wysłanych na front ledwie po przeszkoleniu. Kenia, sama w sobie, szacuje na 1000 liczbę swoich obywateli wciągniętych do wojsk Moskwy.


