Bizon, który wyrzucił pradziada osiem stóp w powietrze w Yellowstone, nie zostanie uśpiony po ataku. Urzędnicy powiedzieli TMZ, że nie planują żadnych działań zarządzania przeciwko zwierzęciu, co wydaje się wskazywać, że duży bizon nie będzie uśpiony. Park narodowy rzadko ingeruje w naturę i pozwala jej przebiegać swoim własnym torem, chyba że życie człowieka jest zagrożone lub zostali skierowani przez Kongres, jak zapisano w polityce. „Yellowstone to nie zoo ani park dla zwierząt; to dzikie miejsce zamieszkałe przez niezliczone istoty żyjące w swoim własnym środowisku na swoich własnych warunkach” – czytamy na jego stronie internetowej.
Carl McDaniel, 65-latek ze stanu Waszyngton, został zaatakowany przez zaniepokojonego bisonta na terenie Bridge Bay Compound w parku narodowym, gdy przechadzał się tam z wnukiem około godziny 20:30 w piątek. Video z ataku pokazało byka frustrującego się i atakującego McDaniela, goniącego go przez drzewa. Gdy zwierzę dogoniło pradziada, zahaczyło go jednym ze swoich rogów i agresywnie wyrzuciło w powietrze.
McDaniel złamał swoje kość udową – najmocniejszą kość w ciele – w czterech miejscach w okolicach biodra w wyniku ataku, ale już w poniedziałek był w stanie stanąć po operacji przeprowadzonej dzień wcześniej, powiedział CNN.
Pozostaje niejasne, co mogło sprowokować bestię do zaatakowania dziadka w piątkowy wieczór, ale miało to miejsce w czasie godów żubrów, gdy samce tego gatunku mają zwiększone poziomy testosteronu. Zwierzę wcześniej włóczyło się po obozowisku i atakowało innych kamperów – w tym grupę nastolatków, którzy zdołali uciec z terenu – chwilę przed tym, jak McDaniel wraz z wnukiem mijali je. Następnie zrobiło przerwę, by odpocząć w prochach niedaleko stołu piknikowego przykrytego resztkami kolacji tuż przy drodze na terenie obozowiska.
„Kiedy wsadził się, był kopiący, jak koń rodeo, który był wyraźnie bardzo zaniepokojony” – powiedział Mike MacLeod, fotograf z Montany, który uchwycił to zdarzenie, dla New York Times. Wtedy właśnie McDaniel podjechał w pick-upie z wnukiem i zaczął robić zdjęcia bizona, co wyraźnie zwróciło uwagę bestii.
„Szorując nogą, stojąc nad nim, był naprawdę, naprawdę zły” – powiedział MacLeod. „Jego głowa wibrowała w górę i w dół, a on wykazał całe to agresywne zachowanie.” Wtedy właśnie MacLeod rzucił się na zwierze „machałem rękoma do góry i w dół, krzycząc jak na całe gardło i skacząc w górę, próbując wyglądać na dużego i rozpraszającego”.
Próba zwrócenia uwagi byka bizona okazała się skuteczna, gdy inni świadkowie incydentu szybko dołączyli i stworzenie ostatecznie zbiegło. MacLeod powiedział również, że „większość ludzi widziała, że ci dwoje nie szukali tego” i że wszyscy, których tego dnia obserwował, trzymali „odpowiedni dystans”.CallableWrapper(Kontekst: Atak bizona na człowieka w parku narodowym Yellowstone; Sprawdzenie faktów: Czy bizon zostanie uspiony po ataku?)







