Strona główna Aktualności Chorwaccy posłowie przyjmują rezolucję skrajnej partii prawicowej dotyczącą Bośniackich Chorwatów

Chorwaccy posłowie przyjmują rezolucję skrajnej partii prawicowej dotyczącą Bośniackich Chorwatów

13
0

Pierwsza sesja chorwackiego parlamentu po wyborach parlamentarnych, maj 2024 r. Foto: EPA/ANTONIO BAT.
Chorwacki parlament w środę przyjął rezolucję zaproponowaną przez skrajnie prawicowe Ruch Ojczyźniany, której prezes i wicemarszałek parlamentu, Ivan Penava, oświadczył, że przekazuje ona sygnał, iż Chorwacja nie stoi bezczynnie, gdy „wola wyborcza” Chorwatów w Bośni i Hercegowinie jest „nadpisywana”.
Rezolucja wzywa rząd w Zagrzebiu do dalszego popierania „pełnej równości politycznej” dla Chorwatów w Bośni i Hercegowinie, w tym reform wyborczych oraz „propozycji utworzenia oddziału wyborczego dla wyboru chorwackiego członka Prezydium Bośni i Hercegowiny”.
Obecnie Bosyńscy Serbowie w entymencie z przewagą ludności serbskiej w kraju wybierają jednego z trzech członków prezydium państwowego Bośni. Jednakże wybory na pozostałe dwa stanowiska prezydentów w entymencie Federacji są otwarte dla Bosniaków i Chorwatów, co oznacza, że liczniejsi Bosniacy mogą wybrać obu członków w praktyce.
Rezolucja parlamentarna została poparta przez 83 z 151 posłów, trzech wstrzymało się od głosu, a jeden zagłosował przeciw. Partie opozycyjne centro-lewicowe nie wzięły udziału w głosowaniu.
Niezależny poseł Nino Raspudić powiedział przed głosowaniem, że rezolucja została zmiękczona, ale popiera ją „ponieważ dla nas ważne jest, aby kwestia chorwacka [w Bośni] została poruszona”.
Nawet przecieki związane z projektem rezolucji wywołały kontrowersje w Bośni, ponieważ dotyka ona porządku konstytucyjnego, który został ustanowiony przez traktat pokojowy z Dayton podpisany w 1995 r.
Preambuła rezolucji zauważa historyczną rolę samozwańczej, nierozpoznanej państwowości, Bośniackiej Republiki Herceg-Bosna, ustanowionej podczas wojny w Bośni w latach 1992-95. Jej dziedzictwo pozostaje silnie kontrowersyjne, nie tylko z powodu działania obozów dla Bosniaków na terytorium pod jej kontrolą i skazania przez Trybunał w Hadze wysokich polityków i dowódców wojskowych.
Środowe głosowanie poprzedziła gorąca debata parlamentarna, podczas której szef partii reprezentującej Serbów chorwackich, Milorad Pupovac, ostrzegł przed „sięganiem po chorwacko-bośniacko-hercegowińskie karty. Nie róbcie tego – ponieważ są one bardziej niebezpieczne niż wszystkie karty, z którymi mieliście okazję grać do tej pory.”
Jednakże analityk polityczny Davor Gjenero stwierdził, że rezolucja nie będzie miała praktycznego wpływu na Bośnię i jest głównie kwestią wewnętrzną dla koalicji rządzącej Chorwacją, złożonej z Chorwackiej Wspólnoty Demokratycznej, HDZ, oraz Ruchu Ojczyźnianego.
„Zadali ogromne szkody premierowi i prezesowi HDZ Andrejowi Plenkovicowi, ponieważ postawili go w trudnej sytuacji wobec jego partnerów europejskich, jednocześnie apelując do prawej frakcji HDZ, która jest przychylna takim ideom,” powiedział Gjenero BIRN.
Premier nawet rozważał rozpad koalicji i przemodelowanie większości parlamentarnej, zauważył.
„Ostatecznie nie podjął tego kroku, ale udało mu się usunąć z rezolucji wiele retoryki odnoszącej się do Herceg-Bosny i niebezpiecznej narracji dotyczącej podziału Bośni i Hercegowiny, więc rezolucja nie budzi już niepokoju,” dodał Gjenero.
„Zawiera ona zdanie o oddzielnym oddziale wyborczym dla Chorwatów, ale nie ma ono rzeczywistej treści,” dodał.
Pierwsza nieoficjalna wersja rezolucji, która wyciekła miesiąc temu i wywołała kontrowersje w Bośni, zawierała o wiele ostrzejszy język.