Strona główna Aktualności Sąsiedzi wojny, gdy rozbiórka zamyka się na osiedlu mieszkaniowym

Sąsiedzi wojny, gdy rozbiórka zamyka się na osiedlu mieszkaniowym

15
0

Jedno z największych osiedli z mieszkaniami komunalnymi w Australii stało się centrum goryczego sporu, w którym niektórzy mieszkańcy walczą, aby zatrzymać buldożery, podczas gdy inni twierdzą, że starzejący się kompleks nie może zostać zburzony wystarczająco szybko.

Plany przebudowy 750-mieszkaniowego bloku na ulicach Cope i McEvoy w Waterloo, w wewnętrznych przedmieściach Sydney, były już rozważane od ponad dekady, z kolejnymi rządami Koalicji i Partii Pracy argumentującymi o potrzebie odbudowy.

Osiedle zajmuje jedną z najcenniejszych gruntów we władaniu rządu w Sydney, zaledwie 4 km od centrum miasta, w szybko modernizującej się kieszeni Waterloo i Redfern, gdzie rosnące ceny nieruchomości nasiliły presję na przebudowę.

Chociaż stanowi dom dla zżytej społeczności, osiedla Waterloo zyskały także sławę przez lata związaną z przestępczością związaną z narkotykami, gdy niektórzy najbardziej zatwardziali przestępcy z Sydney mieszkali na tym terenie.

„Te stare osiedla z tysiącami i tysiącami mieszkań komunalnych w jednym miejscu, nie są funkcjonalnymi społecznościami” – powiedziała minister ds. mieszkalnictwa NSW Rose Jackson.

W ramach ogromnego projektu rewitalizacji miejskiej obszar tego starzejącego się osiedla jest przekształcany w 3300 wysokiej klasy mieszkań prywatnych, społecznych i przystępnych cenowo, z pierwszym blokiem obejmującym około 150 mieszkań zburzonych pod koniec czerwca.

Z 3300 nowych mieszkań, połowa zostanie sprzedana na rynku prywatnym, podczas gdy 30 proc. zostanie przeznaczone na mieszkania społeczne, a 20 proc. na mieszkania przystępne cenowo.

Jackson powiedziała, że mieszanie mieszkań prywatnych, społecznych i przystępnych cenowo sprawi, że Waterloo będzie lepszym miejscem do życia.

(Jest to neutralna relacja na temat konfliktu wokół przebudowy nieruchomości publicznych w Australii. Fakty zostały zawarte w artykule.)