Norweski napastnik Erling Haaland mówi, że Anglia powinna czuć się pewnie przed ćwierćfinałowym starciem między obiema drużynami, upierając się, że presja spoczywa na drużynie Thomasa Tuchela, aby awansować. Większość kibiców Anglii jest zachwycona uniknięciem Brazylii po zwycięstwie Norwegii 2-1 nad mężczyznami Carlo Ancelottiego, co skutkuje znacznie łatwiejszym meczem na papierze dla Anglii – nagrodą dla zwycięzców jest miejsce w półfinale mistrzostw świata. Zapytany przez reportera Sky Sports News, Gary’ego Cotterilla, czy fani Anglii powinni zachować skromność i unikać zbytniego entuzjazmu, Haaland powiedział: „Myślę, że wszyscy powinni zachować skromność – ale powinni być pewni, że awansują, na pewno.” Haaland przyznał, że ten mecz eliminacyjny mistrzostw świata będzie meczem z różnicą, biorąc pod uwagę jego unikalne powiązania z Anglią i angielską piłką nożną. „To na pewno specjalny mecz,” powiedział. „Dla mnie jest to bardzo specjalne, ponieważ gram w Anglii, jestem urodzony w Anglii i będziesz grać przeciwko kolegom z drużyny i wszystkim innym. „Więc to jest troszkę, nie dziwne, ale to fajny mecz i będzie miło.” Haaland przyznał, że nie spodziewał się, że Norwegia znajdzie się w sytuacji, w której jest potencjalnie 90 minut od awansu do ostatniej czwórki mistrzostw świata. „Zdecydowanie się tego nie spodziewałem,” powiedział. „Nawet przed meczem z Brazylią nie spodziewałem się i nie spodziewałem się, że znajdziemy się w ćwierćfinałach z Norwegią na mistrzostwach świata. To dla mnie nawet zaskakujące. „Cieszę się tak wieloma rzeczami. Po pierwsze, tylko grać na mistrzostwach świata to zaszczyt i ogromny cel dla mnie w mojej karierze.” „Gra z Brazylią była dla nas Norwegów trochę szalona, zwycięstwo ze Słowenią i gra z Anglią w ćwierćfinałach mistrzostw świata w USA to całkiem specjalne wydarzenie. „Myślę, że jeśli obejrzysz sceny w Norwegii [zauważysz], że to nie jest normalne dla Norwegii.





