Wideo ukazuje moment, gdy wenezuelska ekipa ratunkowa wynosi Jade Hernández, 8-letnią, z zawalonego budynku mieszkalnego w Caraballeda, La Guaira, po dewastujących trzęsieniach ziemi.
24 czerwca jest świętem państwowym w Wenezueli, które celebuje proroka, który ochrzcił Jezusa. Był to również dzień, w którym dwie ogromne trzęsienia ziemi zniszczyły wybrzeże stanu La Guaira, zabijając i raniąc tysiące ludzi, przesiedlając tysiące innych oraz pogrzebując żywcem Arnaude i jej córkę.
Katastrofa przytłoczyła wenezuelskich władz i gdy świat reagował, miejscowi obywatele zaczęli organizować wysiłki w celu ratowania swoich bliskich. Jedna z najbliższych przyjaciółek Arnaude, Jade Macedo, zebrała grupę przyjaciół i wolontariuszy, aby poszukiwać jej i jej córki.
Macedo usłyszała, że nie ma nadziei, że śmierć zabrała wszystkich w budynku Arnaude. Ale odmówiła przestania.
W ciemności
Ponieważ ten środa była dniem świątecznym, Arnaude i jej córka spędziły czas oglądając filmy i leniuchując w swoim mieszkaniu na trzecim piętrze jedenastopiętrowego budynku w gminie Caraballeda w La Guaira.
Przyszła tragedia spowodowała, że Wenezuela zapanowała panika. A przez pandemię, obecny kryzys ekonomiczny i polityczny rzadko kiedy zapewnia pomocy swoim mieszkańcom.
Potężne trzęsienie ziemi 24 czerwca zburzyło duże fragmenty stanu La Guaira, zmuszając słońce w jednym szczelnie zamkniętym miejscu.
Najważniejsze było, że zaczęli modlić się – do Buddy, archaniołów, wszechświata i św. Jana Chrzciciela.
„Miałyśmy głębokie rozmowy o duchowości i życiu,” powiedziała Arnaude, 35-letnia samotna matka.
„# [Jade] powiedziała mi: 'Nie chcę cierpieć, Mamo. Jeśli umrzemy, nie chcę, abyśmy cierpiały.’ I to był jak wiara, która nas podtrzymywała, która pozwoliła nam wytrwać przez tak wiele.




