Reprezentanci sześciokrotnego mistrza wielkiego szlema Phila Mickelsona określili zarzuty dotyczące nieodpowiedniego zachowania w jego przypadku jako „anonimowo oparte, nietrafione oskarżenia”. W czerwcu Golf Digest twierdził, że członkostwo Mickelsona w klubie golfowym The Farms Golf Club w San Diego zostało usunięte po tym, jak pracownica zarzuciła mu nieodpowiednie kontakty. Sky Sports News skontaktowało się z klubem golfowym w celu uzyskania komentarza. Śledztwo przeprowadzone przez publikację golfową Skratch ujawniło dalsze zarzuty dotyczące zachowania Mickelsona zgłoszone przez Ashley Perez, byłą żonę innego zawodowego golfisty Pata Pereza. W oświadczeniu dla New York Post reprezentanci golfa stwierdzili, że raport pomija istotne szczegóły i twierdzą, że było to nieporozumienie, za które Mickelson przeprosił. „Pan Mickelson nigdy nie został wykluczony z klubu golfowego. Jego członkostwo nigdy nie zostało unieważnione przez klub golfowy. Decyzje te były jego własne” – czytamy w oświadczeniu. „Gotowość pana Mickelsona do przeproszenia za swoje zachowanie nie powinna być błędnie interpretowana jako przyznanie się do wszystkich zgłoszonych oskarżeń przeciwko niemu.” W oświadczeniu dalej stwierdzono, że raport Skratch był „przekonującą narracją typu click-bait nad rzetelną” i „anonimowo opartym atakiem”. Szef redakcji Skratch Ben Boskovich powiedział dla New York Post, że publikacja „stała przy swoim raporcie”.
Strona główna Sport Przedstawiciele Mickelsona zaprzeczają zarzutom dotyczącym nieodpowiedniego zachowania.





