Strona główna Aktualności Buldożery pozostawiają swój ślad na albańskim nadbrzeżu rozchwytywanym przez deweloperów

Buldożery pozostawiają swój ślad na albańskim nadbrzeżu rozchwytywanym przez deweloperów

13
0

Projekt ośrodka w chronionym obszarze Pishe Poro-Narta związany z Jaredem Kushnerem i jego partnerami na Bliskim Wschodzie i w Albanii stał się punktem zapalnym dla aktywistów. Projekt został ujawniony obok podobnego planu dla Wyspy Sazan jako część ambicji rozwoju turystyki high-end w Albanii. Wsparcie dla niego udziela socjalistyczny rząd Ediego Ramy, który uważa go za mile widziany przykład zagranicznych inwestycji.

Rama powiedział agencji Reuters, że nie chce, aby Albania była stygmatyzowana jako „kraj, w którym inwestorów spotyka się z wrogością”. Dodał: „Nie ma absolutnie żadnej szansy, że inwestycja się zatrzyma, jak długo będę tutaj”.

Na miejscu ta inwestycja zaczęła się od ogrodzeń z drutu kolczastego, ciężkiej maszyn i interwencji w chronionym krajobrazie, bez przejrzystości ani jasności.

Protestujący, którzy od miesiąca wychodzą na ulice Tirany każdego wieczoru, nie tylko żądają odwołania projektu, ale także rezygnacji Ramy.

Symbolem protestów jest flaming, ptak, który stał się symbolem tego obszaru, jednego z najważniejszych nadmorskich ekosystemów w Albanii. Dla protestujących flamingo to nie tylko symbol środowiskowy, ale przypomnienie szerszego pytania: kto decyduje o losie gruntów publicznych, obszarów chronionych i przestrzeni, z których korzystali Albanczycy przez pokolenia?

Dla ekologów niezatwierdzona interwencja jest pierwszym namacalnym dowodem na to, jak duży projekt turystyczny może zmienić chroniony krajobraz, zanim społeczeństwo ujrzało dokumenty, pozwolenia i oceny, które powinny poprzedzać prace.

„Wydmy potrzebowały setek lat, żeby się ukształtować tak, jak były,” mówi Zydjon Vorpsi. „Obszar, który kiedyś był bardzo dobrze zachowany, w przeciwieństwie do bardziej dostępnych części, nie jest już chroniony, ponieważ przez niego przetnie drogę. Został także zbudowany betonowy most,” dodaje.

Wydmy nie były jedynymi obszarami dotkniętymi. Części wzgórz molasowych – wyznaczonych pomników przyrody i niezbywalnej własności państwa zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami – zostały wycięte przez koparki, aby utworzyć drogę, której wcześniej nie było.

Poza tymi fizycznymi bliznami, najbardziej natychmiastowym szkodzeniem było zakłócenie dzikiej przyrody w jednym z najbardziej wrażliwych okresów roku.

Prace rozpoczęły się w trakcie okresu lęgowego ptaków i na początku okresu, gdy żółwie morskie wychodzą na brzeg, by złożyć jaja. Koparki na plaży, ruch pojazdów i hałas budowy wywarły natychmiastowy nacisk na ekosystem.

Kolejnym źródłem obaw jest wpływ na Limopuo, słodkowodną lagunę, która również ma status pomnika przyrody.

„Pamiętajmy, że gdy prace rozpoczęły się, w obszarze było dziesiątki samochodów, buldożerów, koparek, ciężarówek i setki osób. To całkowicie przepłoszyło dziką przyrodę,” zauważył Vorpsi.

Aktywiści są także zaniepokojeni interwencjami w kanały, które łączą laguny z morzem. Na jednym z głównych kanałów przepływ wody był zablokowany przez dni, a teraz zbudowano most z betonu i kamieni utrzymywany w stalowych koszach.

„Obszar już teraz nie jest tak dobrze chroniony, bo przez niego została zbudowana droga prosto przez to siedlisko. Zbudowano także betonowy most nad łączącym kanałem, co stworzy własne problemy w przyszłości,” powiedział Vorpsi.

### „Te ziemie są dla nas święte