Kierowca pijany pod wpływem alkoholu trafił do więzienia po tym, jak wjechał w motocyklistę czekającego na czerwonym świetle.
Eden Mander, 19 lat, prowadził Toyotę Yaris, gdy zderzył się z motocyklem tuż po 1:00 nad ranem na Epsom High Street w hrabstwie Surrey.
Motocyklista został wyrzucony w powietrze, podczas gdy Yaris przewrócił się i uderzył w innego samochodu czekającego na skrzyżowaniu.
Mander został zauważony przez wielu świadków, gdy wysiadł z samochodu i oddalił się od miejsca wypadku, nie okazując troski o motocyklistę ani nie próbując wezwać służb ratunkowych.
Tylko gdy został przesłuchany przez funkcjonariuszy w sprawie swojego udziału, przyznał się do bycia kierowcą Yarisa.
Nie zdał testu na obecność alkoholu w organizmie, który wykazał, że miał ponad podwójną dopuszczalną ilość alkoholu we krwi, dlatego został aresztowany na miejscu pod zarzutem jazdy po alkoholu i spowodowania poważnego uszczerbku na zdrowiu poprzez niebezpieczną jazdę.
Motocyklista potrzebował licznych operacji chirurgicznych na skutek swoich obrażeń i będzie wymagał dalszego leczenia.
Mander został skazany na 16 miesięcy więzienia za spowodowanie poważnego uszczerbku na zdrowiu poprzez niebezpieczną jazdę.
To wyrok będzie odbywany równocześnie z cztero-miesięcznym wyrokiem więzienia za jazdę po alkoholu. Został unieważniony prawo jazdy na trzy lata.
Sierżant Adam Pegler powiedział: 'To zdarzenie stanowi przestrogę, jak niebezpieczna jest jazda po alkoholu.’
’To szczęście, że nikt nie zginął, ale ofiara ma przed sobą długą drogę do powrotu do zdrowia – kogoś, kto po prostu wracał do domu z pracy, którego życie zostało zmienione z powodu czyichś egoistycznych i niebezpiecznych działań.’
’Zachęcam każdego, kto rozważa jazdę po alkoholu, aby przypomniał sobie o tym przypadku i dobrze się zastanowił, zanim narazi siebie i innych na ryzyko.’



