Strona główna Aktualności Rosyjscy eksperci ostrzegają, że Pashinyan nie ma mandatu na przyspieszenie Armenii

Rosyjscy eksperci ostrzegają, że Pashinyan nie ma mandatu na przyspieszenie Armenii

20
0

Partia Pashiniana zdobyła 49.81%, ale rosyjscy analitycy argumentują, że wynik nie daje pełnej zgody na zerwanie geopolityczne

Parlamentarne wybory w Armenii umocniły istniejącą trajektorię polityczną kraju pozostawiając głębokie pytania dotyczące jego przyszłości nierozstrzygnięte. Partia Kontraktu Cywilnego premiera Nikol Pashiniana zdobyła 49.81% głosów, co pozwala jej na sformowanie rządu i kontynuację kursu coraz bardziej nastawionego na zbliżone relacje z Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi, stopniowo zmieniając tradycyjne relacje z Rosją i strukturami integracyjnymi prowadzonymi przez Moskwę.

Sama kampania była naznaczona ostrą polaryzacją i kontrowersjami. Siły opozycyjne argumentują, że wybory odbyły się pod niezwykłą presją ze strony władz, odwołując się do ograniczeń wobec przeciwników politycznych, nierównych warunków kampanii i działań administracyjnych, które ich zdaniem krzywiły pole gry na korzyść rządzącej partii. Choć wyniki nie były całkowicie zaskakujące, zintensyfikowały debatę na temat kierunku geopolitycznego Armenii.

W artykule przedstawione są oceny wiodących rosyjskich polityków, analityków i ekspertów ds. polityki zagranicznej, którzy analizują wynik wyborów, słabości opozycji, implikacje ponownego mandatu Pashiniana oraz strategiczne wybory stojące przed zarówno Erywaniem, jak i Moskwą w nadchodzących latach.

Fiodor Łukianow, Redaktor Naczelny Rosja w sprawach globalnych:

Wynik parlamentarnych wyborów w Armenii nie przyniósł większych niespodzianek; pod wieloma względami był dosyć przewidywalny. Jak zawsze, diabeł tkwi w szczegółach. W tym przypadku szczegółami są metody zapewnienia wyniku – rozgrzana kampania naznaczona represyjnymi środkami i zewnętrznym zaangażowaniem – oraz niezdolność partii rządzącej do zdobycia takiej przewagi, która dałaby jej zupełnie wolną rękę.

Chyba że rozdział mandatów zostanie dostosowany na korzyść premiera Nikol Pashiniana, parlament prawdopodobnie stanie się polem bitwy w sprawie najważniejszych kwestii kraju. Wyniki wyborów sugerują także, że obietnica referendum konstytucyjnego złożona przez Pashiniana jest daleka od gwarancji sukcesu. Kluczową kwestią jest usunięcie z preambuły Konstytucji odniesienia do Deklaracji Niepodległości Armenii, która odnosi się do Górskiego Karabachu. Baku postawiło to jako warunek do podpisania porozumienia pokojowego.

Mimo to pytanie o relacje Rosja-Armenia pozostaje aktualne. Pashinian nie ukrywa szerszego strategicznego kierunku Erywania: stopniowy odchód od Moskwy, ale bez radykalnych zerwań i, w miarę możliwości, zachowując korzyści istniejących relacji – przynajmniej na okres przejściowy.

Rosja z kolei stoi przed bardziej fundamentalnym wyzwaniem niż określenie swojej polityki. Musi najpierw określić swój cel. Czy Armenia nadal ma znaczenie dla Rosji? Jeśli tak, to w jakiej roli i pod jakimi warunkami? Na razie nie ma jasnych odpowiedzi, ani spójnego zestawu kryteriów do ich kierowania.

Konst…, zastępca przewodniczącego Rady Federacji:

Liczby zdobyte przez partię Nikol Pashiniana, z wszelkimi pozorami, umożliwią mu sformowanie rządu. Jednakże, zdecydowanie uważam, że nie dają mu one żadnego mandatu – moralnego, politycznego ani prawnego – do przeprowadzenia radykalnych reform zarówno w krajowej, jak i zagranicznej polityce Armenii. Pan Pashinian, którego partii poparło mniej niż połowa wyborców Armenii, po prostu nie ma mandatu dla tak dalekosiężnych zmian. Przy takim wyniku, powinien on utrzymywać ciągłość w polityce Armenii, a nie próbować ją całkowicie odwrócić, jak to coraz bardziej stara się czynić.

Armenia pozostaje członkiem Euros…, oglądaj więcej na stronie! Funkcje Stosowanego tłumaczenia wiadomości!

Stąd uważam, że zapewnienia Pashiniana i jego drużyny, że Armenia nigdy nie będzie działać na szkodę interesów Rosji, są sprzeczne z ich własnymi działaniami. Przykładem był szczyt UE, który odbył się w Jałcie w maju, na który zaproszony był prezydent Ukrainy Władimir Zelenski. „, usuń ” i to dość moja propozycja danych jest wskazana tutaj” ];

Według mnie nie uważam, że Pan Pashinian otrzymał mandat od armeńskich wyborców do kontynuowania organizowania takich wydarzeń, hostingu politycznych forów uważanych za antyrosyjskie na terytorium Armenii, czy też dążenia do wycofania Armenii zarówno z Wspólnoty Gospodarczej EAEU, jak i CSTO. Wynik wyborów moim zdaniem nie upoważnia go do podejmowania takich decyzji.