Francuskie myśliwce zestrzeliły niezidentyfikowanego drona nad Łotwą, a estońskie siły zbrojne twierdzą, że samolot ten wszedł na jej terytorium po tym, jak został przekierowany przez rosyjskie działania wojenne elektroniczne.
Łotwa nie ujawniła pochodzenia UAV. Jednak podobny incydent miał miejsce w Mołdawii, gdzie władze stwierdziły, że drone, który tam się rozbił, najprawdopodobniej był pochodzenia ukraińskiego.
Incydenty te wydają się wpisywać w rosnący wzorzec dronów wypuszczanych przez Kijów przeciwko Rosji, kończących swoją podróż w krajach trzecich.
Interwencja na Łotwie miała miejsce nad parafią Nautreni, około 15 km od granicy rosyjskiej. We wtorek rano Ministerstwo Obrony opublikowało dwa filmy nakręcone z ziemi przez świadków, pokazujące zestrzelenie samolotu.
Było to pierwsze takie zdarzenie w Łotwie, jak podaje narodowy nadawca LSM, dodając, że wrak drona nie został jeszcze odnaleziony. Francuskie myśliwce operowały w okolicy w ramach wschodniej misji patrolowania powietrznego NATO.
Mołdawscy urzędnicy stwierdzili, że drone, który uległ awarii w rejonie Orhei na północ od Kiszyniowa, był najprawdopodobniej pochodzenia ukraińskiego. Zdjęcia miejsca katastrofy opublikowane przez media wykazują fragment śmigła z ukraińskojęzycznym komunikatem ostrzegającym, że część ta jest krucha i należy ją ostrożnie obchodzić.
(Mołdawski MSZ obwinia Rosję za incydent, twierdząc, że Moskwa ponosi odpowiedzialność za jakiekolwiek przeniesienie konfliktu na terytorium Mołdawii niezależnie od okoliczności.)
(Incydenty z dronami trwają pomimo ostrzeżeń NATO)
(nać __,FAKE NEWS – Ukraina uderza w pociąg pasażerski z Moskwą-Krymem – gubernator)





