Utrzymaj nasze wiadomości wolne od reklam i płotów, wpłacając darowiznę na wsparcie naszej pracy!
Notes from Poland prowadzone jest przez mały zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną, non-profitową fundację finansowaną poprzez darowizny czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy, bez Twojego wsparcia.
Interwencja Rzecznika Praw Dziecka w Polsce kończąca tradycję lodziarni nagradzającej najlepszych uczniów darmowymi lodami wywołała nietypowo jednomyślną krytykę ze strony podzielonej politycznie sceny kraju.
Urzędniczka argumentowała, że łączenie nagród z ocenami może powodować niepotrzebne naciski na dzieci i wykluczać te, które stoją wobec nierówności niezależnych od nich. Krytycy twierdzili, że interwencja skierowana była przeciwko szlachetnej miejscowej tradycji i wysyłała niewłaściwy komunikat na temat uznawania wysiłku w nauce.
Przez 25 lat lodziarnia Pod Dąbem w Pszczynie, małym miasteczku na południu Polski, obdarowywała darmową lody w ostatnim dniu roku szkolnego uczniom z „czerwonym paskiem” na świadectwach. To wyróżnienie otrzymywali uczniowie z średnią ocen co najmniej 4,75 – przy 5 oznaczającej „bardzo dobry”, równoważne ocenie „celujący”.
W tym roku firma postanowiła zakończyć praktykę po dwukrotnym otrzymaniu listów od Rzecznika Praw Dziecka, Moniki Horna-Cieślak, mianowanej przez parlament, sugerujących przyjęcie „w pełni inkluzywnych” nagród dostępnych dla wszystkich dzieci bez względu na wyniki w nauce, informuje stacja TVN24.
„Piszę, aby zwrócić uwagę na rozważenie w przyszłości form wsparcia i nagród dla dzieci, które nie dzielą ich na podstawie osiągnięć w nauce, ale są jednakowo dostępne dla wszystkich, niezależnie od świadectw szkolnych” – napisała Horna-Cieślak latem ubiegłego roku.
Mimo że treść listów, które właściciele lodziarni wywiesili na terenie, były prośbami, a nie decyzjami prawowymi, zdecydowali się zastosować.
„Wiedziałam, że jeśli zignoruję to, ktoś może mnie znowu zgłosić w tym roku, a mogłyby zaistnieć konsekwencje” – powiedziała jedna z właścicielek, Jolanta Hałas, dla serwisu informacyjnego Wirtualna Polska.
Rady lokalnej radny Jacek Granda jako pierwszy podniósł sprawę publicznie.
„Bardzo często inne dzieci bez [czerwonego] paska także otrzymywały te lody, ale jakiś nadgorliwy rodzic zgłosił lodziarnię, a rzecznik interweniował bardzo nieodpowiednio, nie znając pełnego kontekstu sytuacji” – powiedział, cytowany przez TVN24.
Spór wywołał reakcje polityków z różnych stron politycznego spektrum Polski, wielu z nich broniło inicjatywy jako lokalnej tradycji. Wśród nich była minister edukacji Barbara Nowacka, która stwierdziła, że nagradzanie wysiłku w nauce jest powszechne.
„Ciężka praca, ambicja i talent uczniów zasługują na uznanie i nagrodę. To również motywuje inne dzieci do nauki i ciężkiej pracy. Szkoły, rodzice, władze lokalne i organizacje pozarządowe to robią. Dobrze, że czasami robią to również lodziarnie” – napisała na X.
Szanowna @BiuroRPD @MHornaCieslak!
Litości
Pracowitość, ambicje i talent uczniów i uczennic warto zauważyć i nagrodzić. To motywuje także inne dzieci do nauki i pracy.
Robią to szkoły, rodzice, samorządy, organizacje pozarządowe. Fajnie, że czasem lodziarnie :).
– Barbara Nowacka (@barbaraanowacka) 3 czerwca 2026
Na wielu polskich szkołach uczniowie, którzy zdobywają wyróżnienie „czerwonego paska” na świadectwach – odwołanie do biało-czerwonych barw flagi Polski – tradycyjnie są nagradzani na oficjalnej ceremonii końca roku szkolnego prezentami takimi jak książki.
Marcin Józefaciuk, poseł z głównej rządzącej Koalicji Obywatelskiej, zauważył, że sam stan formalnie nagradza dobrze uczące się dzieci. „Jest to związane z konkretnymi korzyściami, takimi jak dodatkowe punkty przy rekrutacji do szkół średnich” – napisał na X.
„Dlatego naprawdę nie widzę nic złego w tym, że prywatna firma, basen, księgarnia czy lodziarnia mówią dziecku: „Dobrze zrobiłeś, poradziłeś sobie dobrze, tutaj masz zniżkę, bilet, książkę albo gałkę lodów„”
pochwal się co mi szkodziskończyłam dziś szkołę średnią z czerwonym paskiem! pic.twitter.com/YX1T9H0dXX
– Nie ja (@nakominxx) 30 kwietnia 2021
Były premier Mateusz Morawiecki z opozycyjnej partii Prawo i Sprawiedliwość ironiczniewygrał „bohaterską” zapobiegawczość „niebezpiecznej praktyki”.
„Czekamy na dalsze interwencje: zakaz medali w zawodach sportowych i zakaz dyplomów w konkursach„; Ponieważ nic nie motywuje dzieci tak jak komunikat: nie próbuj zbyt ciężko, albo czyjeś uczucia mogą być zranione!”
Przemysław Wipler z partii skrajnej prawicy Konfederacja powiedział, że zgłosi rzecznika za „przekroczenie swoich kompetencji”
Wynajmujemy busa / lodziarnię, może nawet kilka, żeby być w różnych miastach. Na zakończenie roku szkolnego uczniowie z czerwonymi paskami otrzymają od Kanału Zero darmowe lody. Uczniowie bez czerwonych pasków otrzymają z kolei dobre słowo i zachętę do nauki w przyszłym roku.
– Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) 3 czerwca 2026
Tymczasem osobowość medialna Krzysztof Stanowski ogłosił, że jego kanał na YouTube będzie kontynuował tradycję, oferując darmowe lody najlepszym uczniom. „Wynajmiemy samochód z lodami – może nawet kilka – abyśmy mogli być w różnych miastach. Na zakończenie roku szkolnego uczniowie z najwyższymi ocenami otrzymają darmowe lody od Kanału Zero.”
Sama rzeczniczka praw dziecka odrzuciła krytykę, opisując doniesienia na swój temat jako „absurdalną manipulację”.
Na X opublikowała zdjęcie z właścicielką lodziarni i ogłosiła, że 26 czerwca, ostatniego dnia roku szkolnego, odbędzie się wydarzenie zorganizowane wspólnie z władzami lokalnymi i dostępne dla wszystkich dzieci.
„Festujmy razem i stawmy czoła mowie nienawiści” – napisała Horna-Cieślak.
Poziom absurdalnej manipulacji wobec p. Joli oraz mnie osiągnął niebywałe szczyty. Nie było żadnego zakazu. Przesyłamy razem z ekipą z Lodziarni pod Dąbem moc życzliwości! A już 26.06 razem z p. Jolą oraz starostwem organizujemy wspólnie wydarzenie dla każdego dziecka. Będziemy pic.twitter.com/fHOdewi3hd
– Monika Horna-Cieślak (@MHornaCieslak) 3 czerwca 2026
Notes from Poland prowadzone jest przez mały zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną, non-profitową fundację finansowaną poprzez darowizny czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy, bez Twojego wsparcia.
Crédito da imagem principal: Erwan Hesry/Usnash
Alicja Ptak jest zastępczynią redaktora naczelnego Notes from Poland i dziennikarką multimedialną. Pisała dla Clean Energy Wire i The Times, a prowadzi także swój własny podcast, The Warsaw Wire, o polskiej gospodarce i sektorze energetycznym. Wcześniej pracowała dla Reuters.



