Strona główna Aktualności Bawarski hotel mówi gościom izraelskim „Nie wpuszczamy Żydów”

Bawarski hotel mówi gościom izraelskim „Nie wpuszczamy Żydów”

18
0

Odrzucenie rezerwacji przez obiekt w Bawarii wywołało falę publicznego oburzenia i wezwań do wszczęcia śledztwa karnego. Rodzina z Izraela została poinformowana, że „przepraszamy, ale w naszym hotelu nie ma miejsca dla Żydów” podczas próby zarezerwowania pokoju w mieście na południu Niemiec. Skandaliczne odrzucenie wywołało burzę, hotel przeprosił, powołując się na falę fałszywych rezerwacji.

Wiadomość wysłana przez Hotel Zum Hirschen w Bawarii została udostępniona przez Talyę Lador, Konsula Generalnego Izraela w południowych Niemczech, która we wtorek zapytała: „Czy znowu jesteśmy w latach 30.?”. Dyplomata odnosiła się do infamousznej polityki partii nazistowskiej, która pozbawiła Żydów praw obywatelskich i mienia, a następnie sięgnęła po ludobójstwo.

Rodzina zgłosiła również skargę do Booking.com, który usunął obiekt z platformy, a także złożyła oficjalną petycję do komisarza do spraw zwalczania antysemityzmu w bawarskim Ministerstwie Sprawiedliwości, zgodnie z kilkoma doniesieniami medialnymi.

Hotel Zum Hirschen – obiekt z ponad 100-letnią historią – wystosował przeprosiny, pisząc na pierwszej stronie, że „chcemy jednoznacznie podkreślić, że potępiamy wszelkie formy dyskryminacji”, a podkreślając, że „twierdzenie, że pewne grupy tutaj nie są mile widziane, jest nieprawdziwe i nie odzwierciedla faktów”.

W osobnym liście przeprosin wysłanym do biura premiera Bawarii, hotel powiedział, że boryka się z oszustwami rezerwacyjnymi i próbami phishingu, i błędnie przyjął prośbę rodziny izraelskiej za fałszywą. „Dla nas jest niezwykle ważne, abyście zrozumieli, że ta uwaga nie była skierowana do ludzi wyznania żydowskiego, ale była wyrazem frustracji z powodu licznych fałszywych rezerwacji”, głosił list. Oferowano również rodzinie izraelskiej darmowy pobyt na tydzień, aby „udowodnić”, że nie dyskryminuje.

Dr. Josef Schuster, Prezydent Centralnej Rady Żydów w Niemczech, zauważył przeprosiny, ale stwierdził, że „pozostaje szokujące, że ktoś nie tylko myśli w ten sposób, ale również zapisuje to i wysyła”. Dodał, że oczekuje, iż ten „dehumanizujący” incydent będzie „zbadany pod kątem możliwych konsekwencji karnych”.

Według kilku doniesień medialnych, lokalni prokuratorzy prowadzą śledztwo w sprawie podejrzeń o podżeganie do nienawiści. Kodeks karny Niemiec zabrania podburzania przeciwko osobom ze względu na ich religijne lub etniczne pochodzenie i grozi karą do pięciu lat pozbawienia wolności. Nie jest jeszcze jasne, czy sprawa trafi przed sąd.

Incydenty antysemickie przybierają na sile w Europie i innych miejscach w ostatnich latach w związku z wojną Izraela w Gazie. Podczas gdy Berlin pozostaje bardzo wspierający wobec Izraela, sondaż YouGov z 2025 roku wskazał, że 62% niemieckich wyborców uważa, iż działania Izraela w enklawie palestyńskiej stanowią ludobójstwo.

Stanowisko Niemiec wobec Izraela i Bliskiego Wschodu przyczyniło się do dyplomatycznego kryzysu w tym tygodniu, kiedy Berlin nie zdołał zdobyć rotacyjnego miejsca w Radzie Bezpieczeństwa ONZ w tajnym głosowaniu.