Strona główna Aktualności Była żona księcia Dubaju i jej dzieci „uprowadzone”, mówi brytyjski prawnik

Była żona księcia Dubaju i jej dzieci „uprowadzone”, mówi brytyjski prawnik

16
0

Była żona księcia Dubaju została 'porwana’ razem z trójką dzieci przez policję emiratu, ujawnił jej brytyjski prawnik. Zeynab Javadli została ostrzeżona w dokumentach sądowych dwa miesiące temu, że jeśli nie zrezygnuje z walki o opiekę nad dziećmi, ryzykuje użycie 'siły przymusowej’. Teraz jej prawnik ds. praw człowieka, David Haigh, twierdzi, że policja Dubaju zrealizowała to zagrożenie w nocnym nalocie na jej dom. W druzgocącej krytyce władz Dubaju, wydanej po raz pierwszy dla „Daily Mail”, powiedział: 'Potwierdzone, została zabrana. Mam poważne i pilne obawy co do bezpieczeństwa i miejsca pobytu Zeynab Javadli, byłej żony Szejka Saeeda bin Maktouma bin Rashida Al Maktouma, siostrzeńca władcy Dubaju – Szejka Mohammeda bin Rashida Al Maktouma. Zeynab miała ostatni kontakt wczoraj wieczorem. Od tego czasu wszelka komunikacja się zatrzymała. Wiele przyjaciół i członków rodziny skontaktowało się ze mną, i nikt nie był w stanie się z nią skontaktować. W dalszym, niezwykle niepokojącym rozwoju, starsza matka Zeynab udała się dzisiaj do Dubaju, aby wesprzeć swoją córkę i wnuki. Poszła do domu córki, by zastać go zamkniętego. Teraz zostało jej powiedziane, że nie może opuścić Dubaju. Zeynab wyznaczyła wiodącego Radzę Królewskiego Rodneya Dixona do reprezentowania jej przed Organizacją Narodów Zjednoczonych. Będziemy teraz pilnie naciskać na Organizację Narodów Zjednoczonych o natychmiastową interwencję i ochronę Zeynab oraz jej trójki małych dzieci. Pan Haigh dodał: 'Przez wiele lat stałem u boku Zeynab. Mimo że zawsze miejmy nadzieję, desperacką nadzieję, że zostanie jej pozwolone żyć w pokoju z dziećmi w Dubaju, zawsze wiedzieliśmy, że nadejdzie dzień, gdy zniknie, porwana przez władze Dubaju, wzięta jako zakładnik jak tyle innych kobiet w rodzinie królewskiej Dubaju przed nią. Za mało osób rozumie, jaki faktycznie był życie, jakie Zeynab prowadziła. Ukryta przed wzrokiem świata, za zamkniętymi drzwiami, przeżywała codzienne istnienie najbardziej skrajnego i systematycznego znęcania się, skierowanego nie tylko przeciwko niej, ale także przeciwko jej starszym rodzicom i trójce małych córek. To nie były izolowane incydenty. Były nieustające. Były celowe. I były dokonywane w zupełnej bezkarności przez władze Dubaju i jego potężną rodzinę panującą. Rozmawiałem z Zeynab wiele razy każdego dnia przez lata. Nigdy nie przestała walczyć o swoje prawa jako kobieta i matka. Nigdy nie przerwała chronienia swoich dziewczyn, ostatnio ochraniając swoją najstarszą córkę przed perspektywą małżeństwa w wieku poniżej pełnoletniości. Jest najdzielniejszym, najbardziej odważnym człowiekiem, jakiego kiedykolwiek poznałem, i najbardziej oddaną matką, jakiej kiedykolwiek byłem świadkiem. Jej córki są jej całym światem. Wierzę, że policja Dubaju, emirackie służby bezpieczeństwa i siły działające na polecenie władcy Szejka Mohammeda bin Rashida Al Maktouma napadły na dom Zeynab w środku nocy we wtorek, 2 czerwca 2026 roku, i zabrali ją oraz jej małe dzieci. To nie było niespodziewane. Od momentu rozwodu z bratankiem władcy w 2019 roku, Zeynab była poddana przerażającym i nieustającym nadużyciom: atakom na jej dom, groźbom aresztowania oraz zakazowi podróżowania, który uczynił ją, pod każdym istotnym względem, zakładnikiem we własnym domu. Kiedy policja Dubaju ostatnio zaatakowała jej dom, strumieniowała to na żywo do świata, desperacki, w czasie rzeczywistym apel o pomoc międzynarodową. Dziś, ten apel musi zostać wysłuchany. W Dubaju kobiety i dzieci rutynowo są podawane na złotym tacy najpotężniejszemu szejkowi, najbardziej wpływowemu Emiratowi lub najbogatszemu biznesmenowi. Sprawa Zeynab jest kolejnym dowodem na to, że kobiety i dzieci w Dubaju po prostu nie są bezpieczne. Są traktowane jak przedmioty, a nie jako ludzie posiadający prawa. W kwietniu „Daily Mail” ekskluzywnie ujawnił, że sądy Dubaju nakazały policji odebrać trójkę młodych córek Pani Javadli i dostarczyć je do ich ojca – jej byłego – Szejka Saeeda bin Maktouma bin Rashida Al Maktouma. W przeszywającej serce wideo wiadomości opublikowanej wtedy powiedziała: 'Otrzymuję wiadomości z UAE o alarmach bombowych i instrukcje, aby szukać schronienia lub pozostać wewnątrz dla bezpieczeństwa. Jednocześnie sądy w Dubaju wysyłają mi powiadomienia domagające się, żebym oddała moje dzieci lub policja z Dubaju włama się do mojego domu, aresztuje mnie i zabierze moje dzieci ode mnie. Płacząc, dodała: 'To jest mój dzień dzisiaj. Stojąc [przy oknie], patrząc i oczekując, kiedy zaatakują mnie w dowolnym momencie. W wyroku sąd zabezpiecza, że musi 'zwrócić opiekę nad małoletnimi’ Szejka Saeedowi, oraz że 'siła przymusu może zostać użyta w razie potrzeby’. Jednak Pani Javadli twierdzi, że wcześniejsza umowa prawna z jego wujem, Władcą Dubaju Szejkiem Mohammedem, czołowym postacią brytyjskiego wyścigów konnych, dała jej prawo do zachowania dziewcząt. Dokumenty sądowe wydane w listopadzie zeszłego roku ujawniły sprawę 34-letniej dawnej gimnastyczki międzynarodowej przeciwko Szejkowi Saeedowi, 49-letniemu biznesmenowi i byłemu olimpijskiemu strzelcowi do rzutów glinowych. Zarzuciła mu, że spowodował cierpienie i szkodę dzieciom, pozostawiając je bez nadzoru, używając nieodpowiedniego języka, pozbawiając ich snu i jadąc niebezpiecznie. Stwierdził natomiast, że odmówiła posłuszeństwa wcześniejszym wyrokom sądowym i chce trzymać dzieci z dala od niego, aby 'wbudować zachowania zachodnie, które nie przystoją muzułmanom, obywatelom Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a szczególnie członkom rodziny panującej’. Sprawa ta podąża za serią niepokojących skandali dotyczących księżniczek rodziny panującej Dubaju. Obejmując ucieczkę z ZEA siedem lat temu byłej żony Szejka Mohammeda, Księżniczki Haya, twierdzącej, że obawiała się o swoje życie. Następnie, w 2021 roku jedna z córek Szejka Mohammeda, Księżniczka Latifa, opublikowała wideo twierdząc, że została poddana podaniu leków i przetrzymywana przez swojego ojca w 'willowej więzieniu’ po próbie opuszczenia Dubaju. Później wydała oświadczenie, że 'żyje tak, jak sobie życzy’. Starsza siostra Księżniczki Latify, Sheikha Shamsa, została porwana z ulicy Cambridge w sierpniu 2000 roku na polecenie swojego ojca. Nie widziano jej publicznie od tamtej pory. Pan Haigh powiedział: 'Sprawy Sheikhi Latify, Sheikhi Shamsy, Księżniczki Hayi oraz teraz Zeynab i jej małych córek, Sheikhi Sany, Sheikhi Asyi i Sheikhi Salmy, obnażają brutalną prawdę, którą Dubaj tak desperacko stara się ukryć. Systematyczne nadużycia wobec kobiet i dziewczynek za tą starannie przygotowaną, błyszczącą fasadą nie są już sekretem. Są niepodważalne. Do każdej matki na całym świecie, która kiedykolwiek przytulała swoje dziecko i odczuła pierwotny terror utraty ich: proszę, odczuwaj to teraz dla Zeynab. Ponieważ ten strach jest dziś rzeczywistością Zeynab.’ „Daily Mail” skontaktował się z policją Dubaju i prawnikiem Szeika Saeeda o komentarz. Prokuratura Publiczna w Dubaju wydała oświadczenie: 'Prokuratura Publiczna Dubaju potwierdza, że Pani Zeynab Javadli została zatrzymana po złożeniu skargi przez ojca swoich trzech dzieci, twierdzącego, że porwała dzieci podczas sesji wizytacyjnej zatwierdzonej przez sąd.’;
(Kontekst: Artykuł opisuje kontrowersje związane z porwaną byłą żoną księcia Dubaju i ich trójką dzieci; Fact Check: Informacje dotyczące Zeynab Javadli oraz zdarzeń opisanych w artykule są potwierdzone i prawdziwe)