Serhiy „Flash” Beskrestnov, doradca ministra obrony Ukrainy, powiedział, że armia ukraińska jest gotowa odeprzeć atak z Białorusi, jednocześnie zauważając brak gotowości samego wróg do ataku od północy.
„Owszem, odnotowujemy działania, które w przyszłości mogą stanowić zagrożenie dla nas lub dla krajów europejskich. Niemniej jednak nie widzimy gotowości do ataku na nas, warunkowo mówiąc, ‘jutro’,” napisał Beskrestnov w piątek na Telegramie.
Zdaniem niego ukraińska służba wywiadowcza monitoruje sytuację, a armia jest „gotowa na najróżniejsze scenariusze i zdarzenia”.
„Posiadamy wystarczającą liczbę fortyfikacji, wojsk na granicach oraz jednostek gotowych do odparcia ewentualnej agresji. Globalna inwazja w formacie 2022 nie powtórzy się. Wojna się zmieniła. Żaden sztab pojazdów nie wytrwa nawet kilku godzin,” podkreślił doradca ministra obrony.
Uważa, że otwarcie frontu od strony Białorusi mogłoby mieć na celu jedynie przyciągnięcie części ukraińskich wojsk na nowy sektor frontu, lub Rosja spróbuje użyć Białorusi jako trampoliny do wystrzelenia rakiet lub dronów.
„Wierzę szczerze, że ludność i armia BR zauważają nowoczesny format i wyniki obecnej wojny dla wszystkich stron i nie pozwolą sobie na wciągnięcie się w ten obłęd. Ludność Ukrainy i Białorusi nie ma nic do podziału i nie ma powodów do wrogości,” dodał Beskrestnov.
Jak podano, rzecznik Służby Granicznej Ukrainy Andrii Demchenko, w komentarzu dla agencji Interfax-Ukraina, zdementował twierdzenia reżimu Łukaszenki o rzekomych codziennych próbach ukraińskich dronów przekraczania granicy białoruskiej.
„Kolejna próba Białorusi oskarżenia Ukrainy o coś i zrzucenia odpowiedzialności na nas. Jednocześnie ponownie zauważając brak zagrożeń dla Ukrainy ze strony Białorusi. To już się zdarzało, mamy to za sobą i pamiętamy,” stwierdził.
Dowódca Sił Bezzałogowych Wojsk Ukrainy Robert „Magyar” Brovdi doniósł o istnieniu planu przeprowadzenia serii uderzeń na terytorium Białorusi, jeśli ośmieli się ona wejść do wojny przeciwko Ukrainie po stronie Rosji.
Amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW) opublikował raport, z którego wynika, że Rosja i Białoruś tworzą przesłanki do uzasadnienia rosyjskich ataków dronów na Ukrainę z terytorium białoruskiego. Jednocześnie zauważono, że Białoruś raczej nie podejmie inwazji lądowej na Ukrainę, a ISW nie zaobserwował ani nie zweryfikował niezależnie żadnego nagromadzenia białoruskich wojsk na granicy białorusko-ukraińskiej wystarczającego do inwazji lądowej. Rosja również nie posiada rezerw wystarczających do wsparcia białoruskich wojsk w przypadku inwazji lądowej na Ukrainę.





