Kobieta, która twierdzi, że była przemycona do Wielkiej Brytanii, by uprawiać seks z Andrew Mountbatten-Windsor, nie będzie rozmawiać z brytyjską policją, powiedział jej prawnik.
Kobieta, która twierdzi, że pedofil Jeffrey Epstein wysłał ją do Wielkiej Brytanii w 2010 roku, gdy miała dwadzieścia kilka lat, miała spędzić noc z Andrew w Royal Lodge w Windsorze, zanim została zaproszona na herbatę i zwiedzenie Pałacu Buckingham.
Była drugą kobietą, która wystąpiła z zarzutami dotyczącymi byłego księcia i pierwszą, która oskarżyła o zachowanie nieodpowiednie w królewskiej rezydencji.
Jednak teraz, za pośrednictwem swojego prawnika Brada Edwardsa, oświadczyła, że nie będzie rozmawiać z policją tutaj, ponieważ nie ma zaufania do władz i obawia się dalszej ingerencji w swoje życie.
To po tym, jak policja Valley Thames powiedziała w zeszłym tygodniu, że była w kontakcie z prawnikiem kobiety „w celu potwierdzenia, że jeśli chciałaby zgłosić to policji, zostanie to traktowane poważnie i zaopiekowano się tym z wrażliwością i szacunkiem dla jej prywatności i prawa do anonimowości”.
Siła wydała aktualizację dotyczącą swojego śledztwa w sprawie Andrew w związku z zarzutami dotyczącymi nadużycia władzy publicznej, stwierdzając, że przygląda się różnym możliwościom czynności, które mogą wchodzić w zakres tego przestępstwa, w tym nadużycie seksualne.
Andrew zawsze zaprzeczył jakimkolwiek przewinieniom.
Panie Edwards, który reprezentuje setki ofiar Epsteina, powiedział dzisiaj BBC, że ma „wielu” klientów z informacjami na temat Andrew, ale oni „nie będą rozmawiać z władzami w Wielkiej Brytanii”.
„Władze nie miały ochoty nic zrobić, gdy Epstein był żywy, więc ich zaufanie jest niskie,” powiedział.
Dodał, że więcej niż jeden klient początkowo chciał rozmawiać z policją, ale było to zniechęcone, między innymi ze względu na obawy o swoją prywatność.
Nękanie przez brytyjską prasę zniechęciło ich do kiedykolwiek współpracy z władzami Wielkiej Brytanii bądź rozmawiania z brytyjską prasą – dodał pan Edwards.
Policja Valley Thames potwierdziła w lutym, że ocenia twierdzenia kobiety, jakoby została sprowadzona do Wielkiej Brytanii przez Epsteina, aby uprawiać seks z Andrew.
Rozumie się, że była w kontakcie bezpośrednio z panem Edwardsem, ale prawnik poinformował ich, że kobieta nie chce z nimi rozmawiać.
Andrew został aresztowany 19 lutego, w swoje 66 urodziny, a policja przeprowadziła główne przeszukania na dwóch adresach – w tym w Royal Lodge – w ramach swojego dochodzenia.
Funkcjonariusze wydali w zeszłym tygodniu aktualizację po tym, jak zwolennicy stali się sfrustrowani z powodu postrzegania, że badali jedynie rzekome udostępnianie wrażliwych informacji Epsteinowi przez Andrew podczas jego czasu jako wysłannik handlowy.
Oświadczenie wydane przez siłę brzmiało: „Oprócz śledztwa w sprawie nadużycia władzy publicznej, trwa ocena doniesień, jakoby kobieta została zabrana pod adres w Windsorze w 2010 roku w celach seksualnych.
„Zaangażowaliśmy się z przedstawicielem prawnym kobiety, aby potwierdzić, że jeśli chciałaby się z tym do nas zgłosić, będzie to traktowane poważnie i zaopiekowano się tym z wrażliwością i szacunkiem dla jej prywatności i prawa do anonimowości.
„Rozumiemy, jak trudno może być mówić o doświadczeniach tego rodzaju, i każdy kontakt z policją będzie prowadzony według jej życzenia, kiedy i jeśli poczuje się gotowa i zdolna do tego.”
Kobieta była drugą, która twierdziła, że miała stosunki seksualne z Andrew po jego najbardziej znanym oskarżycielu, Viriginii Giuffre. Pani Giuffre popełniła samobójstwo w zeszłym roku w wieku 41 lat.
Rzecznik Rady Krajowej Komendantów Policji powiedział: „W ramach brytyjskiej odpowiedzi policyjnej podjęto wysiłki, aby skontaktować się z ofiarami, które już zdecydowały się publicznie podzielić swoimi doświadczeniami.
„W niektórych przypadkach było to związane z zaangażowaniem przedstawicieli prawnych; jednak rozumiemy, że nie udało nam się jeszcze nawiązać kontaktu z każdym i nasze wysiłki trwają.
„Rozumiemy, jakie trudności może stanowić zgłoszenie tego rodzaju; chcemy, aby każda osoba dotknięta tym wiedziała, że może to zrobić we własnym czasie, kiedy poczuje się gotowa. Nasze drzwi pozostają otwarte.
„Jeśli jakiekolwiek ofiary zdecydują się skontaktować z brytyjską policją, będą traktowane z troską, współczuciem i szacunkiem, z ich dobrem, prywatnością i prawem do anonimowości w centrum naszej odpowiedzi.”



