Główna partia opozycyjna w Turcji, Partia Ludowa Republiki, CHP, znajduje się obecnie w centrum kryzysu, który nie dotyczy już wyłącznie wewnętrznej rywalizacji partyjnej.
Tzw. sprawa „absolutnej nieważności” w Ankarze, która unieważniła kongres partii w 2023 roku i usunęła jej przywództwo, przekształciła się w coś znacznie większego: walkę o legitymację, zmiany pokoleniowe, kontynuację demokratyczną i w ostatecznym rozrachunku, czy władza polityczna w Turcji nadal wynika z społecznego przyzwolenia czy tylko z instytucjonalnej siły.
To, co początkowo wydawało się być technicznym sporem prawnym owiniętym w bizantyjskie argumenty proceduralne, w ciągu kilku dni przekształciło się w jedno z najbardziej znaczących kryzysów politycznych, jakie Turcja obserwowała od lat.
Policja szturmująca siedzibę opozycyjnej CHP z gazem łzawiącym i gumnymi kulami; wybrani urzędnicy partyjni barykdujący się wewnątrz; równocześnie konkurencyjne struktury przywódcze twierdzące o swojej legitymacji; zwolennicy opozycji maszerujący przez Ankary potępiający to, co opisują jako „sądowy zamach stanu”: to nie są sceny z zwykłego sporu wewnątrzpartyjnego. To sceny odzwierciedlające głęboki kryzys, który podważa pozostałą demokratyczną legitymację samej polityki tureckiej.




