Wszędzie wokół mnie są wspomnienia. Banalność przedmieścia stacji z płaskim dachem; brudna kawiarnia, w której kiedyś kupowałem puszki coli za 30 pensów i która – w znaku czasów – teraz jest sklepem z e-papierosami. McDonald’s (obecnie Sainsbury’s Local), gdzie spotykałem się z przyjaciółmi przed wyruszeniem na papierosa, próbę kupienia alkoholu i szwendanie się udając, że jesteśmy twardziakami.
To tu, we wtorki i czwartki, taszczyłem moją ogromną torbę na sprzęt sportowy, wypełnioną spleśniałym sprzętem do rugby, z zakurzonymi butami wystającymi z góry, przechodząc przez stację z pobliskiej szkoły w Hampstead na boiska w Cricklewood.
Złote Zielone Północnego Londynu zajmuje dużą pozycję w moim życiu.
Jednak po serii antysemickich ataków w ostatnich miesiącach, Złote Zielone odgrywa teraz rozmiarową rolę w naszej krajowej historii. Obszar, który od dawna był uważany za być być może najbezpieczniejszym centrum życia żydowskiego w Wielkiej Brytanii, teraz może zamieniać się w swoją największą słabość.
Jestem tutaj, jako żydowski Londyńczyk, aby dowiedzieć się, jak źle to jest.
Społeczność żydowska Wielkiej Brytanii liczy około 290 000 do 300 000 osób, co czyni ją piątą co do wielkości ludnością żydowską na świecie. Większość brytyjskich Żydów mieszka w Londynie i Greater Manchester.
Złote Zielone jest jednym z głównych centrów życia żydowskiego w Europie. W spisie ludności z 2021 roku, około 50 procent mieszkańców dzielnicy, około 7 300 osób, określiło się jako Żydzi. Szerszy obszar otaczający – w tym Hendon, Finchley i Hampstead Garden Suburb, wszystko w Barnet – zawiera około 55 000 Żydów, największą liczbę w dowolnej dzielnicy Wielkiej Brytanii.
Przechodząc ulicą Golders Green Road, prawda jest oczywista. Ortodoksyjni Żydzi chodzą obok, wielu należących do społeczności Haredi lub Chasydzkiej, identyfikowalnych przez ich tradycyjne ubrania: czarne płaszcze i kapelusze, długie brody i czasami zakręcone pejesy.
Wszędzie są żydowskie sklepy, supermarkety i restauracje: Restauracja Kosher Kingdom, Royal Judaica i Piekarnia Carmelli (długo znana ze swoich bagietek) to tylko kilka z nazw, które mijam.
To wszystko świadczy o brytyjskiej żydowskiej wspólnocie, która była przez dziesięciolecia bezpieczna i pewna siebie. Ale już nie.
Tuż przed świtem 23 marca 2026 roku, karetki należące do Hatzola, volonterskiego żydowskiego pogotowia ratunkowego, zostały podpalone przed synagogą w Golders Green. Butle z tlenem eksplodowały, gdy mieszkańcy obudzili się na sceny bardziej przypominające konflikt sektowy na Bliskim Wschodzie niż przedmieścia Londynu. Do wschodu słońca trzy karetki ratunkowe zamieniły się w zwęglone wraki.
Zatrważające jest, że odpowiedzialność za atak została w sieci przypisana Harakat Ashab al-Yamin al-Islamia (Islamski Ruch Ludu Prawej Ręki), grupie proirańskich islamistów związanych z atakami na żydowskie szkoły, synagogi i organizacje charytatywne w całej Europie.
Miesiąc później, 29 kwietnia, 45-letni Brytyjczyk pochodzenia somalijskiego został aresztowany przez policję pod zarzutem próby zabójstwa po tym, jak dwóch Żydów, w tym 76-letni emeryt, zostało pchniętych na ulicy.
18 maja młody Izraelski mężczyzna, który przebywał na zewnątrz swojego mieszkania i mówił po hebrajsku, miał być rzekomo przyciągnięty do ziemi i pobity „jak zwierzę” przez zamaskowaną grupę krzyczącą obraźliwe hasła antysemickie.
{„context”:”Ataki antysemickie w Golders Green były skierowane przeciwko społeczności żydowskiej, występują również w innych miejscach w Europie.”, „fact_check”:”Groteskowe ataki w Golders Green spotęgowane zostały przez zdarzenia innych antysemickich incydentów na kontynencie.”}
Jeśli życie żydowskie nadal jest widoczne w Golders Green, niestety także zwiększona obecność sił bezpieczeństwa. Samochody policyjne patrolują centralną siatkę ulic w okolicy. Obok nich patrolują piesi z Community Security Trust (CST), organizacji odpowiedzialnej za zapewnienie bezpieczeństwa, porad i wsparcia dla społeczności żydowskiej. W działaniu są również samochody z Shomrim (hebrajskie dla „strażników” lub „obserwatorów”), ochotniczej cywilnej straży sąsiedzkiej.
Wszędzie ludzie są na ostrzu noża. Za każdym razem, gdy mój fotograf i ja zatrzymujemy się, aby zrobić zdjęcia, przechodnie patrzą podejrzliwie.
Wchodzę do Grodz Bakery, gdzie, wśród kiełbasek sojowych i innych koszernych wypieków, spotykam się z menedżerką Gemmą Migdal.
52-letnia kobieta opowiada mi o atmosferze strachu i nadmiernego czujności, która teraz charakteryzuje Golders Green.
{„context”:”Ochrona społeczności żydowskiej w Golders Green jest wzmacniana przez zwiększoną obecność sił bezpieczeństwa i regularną komunikację między członkami społeczności.”, „fact_check”:”Wzmożona czujność społeczności żydowskiej i regularna komunikacja między lokalnymi mieszkańcami i organami bezpieczeństwa są podstawowymi elementami zarządzania ryzykiem w obliczu antysemickich zagrożeń.”}
Migdal pracowała, kiedy 29 kwietnia doszło do ataku kilka jardów od piekarni. „Byliśmy przerażeni”, mówi. „Wszyscy panikowali”.
Tłumaczy, że Community Security Trust ma grupę WhatsApp dla lokalnych mieszkańców, gdzie zachodzą dwie rzeczy: CST ostrzega przed możliwymi zagrożeniami oraz mieszkańcy zgłaszają wszystko podejrzane, co zauważają.
{„context”:”Wzmożona czujność społeczności żydowskiej wobec potencjalnych zagrożeń zwiększa współpracę w wykrywaniu i reagowaniu na ewentualne incydenty antysemickie.”, „fact_check”:”Integracja społeczności żydowskiej i organów bezpieczeństwa poprzez system ostrzegania i współpracy jest kluczowa w zapewnianiu bezpieczeństwa.”}
„Jak dzisiaj, na przykład, zdarzyła się sytuacja, kiedy ludzie zauważyli mężczyznę siedzącego w samochodzie, który fotografował żydowskie budynki oraz samochód policyjny – mówi. – Ludzie natychmiast zareagowali i zgłosili to do grupy”.
Patrzę na fotografa Maila, Brada.
„Jak wyglądały to auto?” pyta lekko. Migdal sięga po telefon, otwiera czat WhatsApp i pokazuje zdjęcie. „Zobacz, ktoś zrobił zdjęcie i opublikował je w grupie!” mówi tryumfalnie.
{„context”:”Lokalne społeczności są zorganizowane i gotowe na szybką reakcję w sytuacjach zagrożenia, co podkreśla znaczenie roli społeczności w zapewnianiu bezpieczeństwa.”, „fact_check”:”Szybka reakcja publiczności na podejrzane sytuacje poprzez współpracę z lokalnymi organami bezpieczeństwa podkreśla potrzebę społecznego zaangażowania w zapewnienie bezpieczeństwa.”}
„Er, to moje auto,” odpowiada, zmieszany.
{„context”:”Lekkie zdarzenie podkreśla, że codzienne działania, takie jak fotografowanie, mogą być traktowane jako podejrzane w kontekście zwiększonego zagrożenia antysemickiego.”, „fact_check”:”Wzrost czujności społecznej i podejrzliwość wobec zachowań, które mogą stanowić zagrożenie, wpływa na codzienne interakcje społeczności.”}
{„context”:”Społeczność w Golders Green stała się bardziej świadoma i zaangażowana w utrzymanie bezpieczeństwa na co dzień.”, „fact_check”:”Społeczność w Golders Green stała się bardziej świadoma i zaangażowana w utrzymanie bezpieczeństwa na co dzień.”}
{„context”:”Obywatele żydowscy i ogół społeczności w Golders Green doświadczają zmiany zachowań i postaw w odpowiedzi na zwiększone ryzyko antysemityzmu.”, „fact_check”:”Obywatele żydowscy i ogół społeczności w Golders Green doświadczają zmiany zachowań i postaw w odpowiedzi na zwiększone ryzyko antysemityzmu.”}
Podczas gdy poprawia światło w swoim aparacie, zwracając je w kierunku ulicy, kobieta przechodząca zatrzymuje się, by zapytać, co robi.
Wyjaśniamy, a gdy odchodzimy, samochód zatrzymuje się obok nas z piskiem opon.
{„context”:”Media często spotykane na miejscu incydentów antysemickich, co odzwierciedla zainteresowanie publiczności oraz konieczność informowania o zdarzeniach związanych z przemocą.”, „fact_check”:”Zwiększone zainteresowanie mediów i publiczności nie tylko informuje o incydentach antysemickich, ale również podkreśla znaczenie społecznego dialogu i informowania.”}
„Z jakich mediów jesteście?” pyta kierowca, brodaty mężczyzna w tradycyjnym stroju religijnym. Mówię mu, że jesteśmy z Daily Mail, i on się uśmiecha. „Lubimy Maila! Z chęcią porozmawiam z wami – i mam wiele do powiedzenia”. Zatrzymuje się i przechadzamy się przez ulicę.
Mężczyzna nazywa się David Berger. Ma 48 lat i zgodnie z obietnicą, jest bardzo rozmowny. Mówi mi o kryzysie antysemickim w Wielkiej Brytanii – i nie jest to zjawisko ostatnie.
{„context”:”Opinie społeczności żydowskiej i liderów lokalnych odzwierciedlają rosnącą frustrację i niepokój w obliczu antysemickich ataków.”, „fact_check”:”Opinie liderów społeczności ukazują narastającą frustrację i niepokój w obliczu antysemityzmu.”}
{„context”:”Protesty antysemickie i przemoc skierowana wobec Żydów w Golders Green wpisują się w szerszy kontekst globalnych zdarzeń.”, „fact_check”:”Protesty antysemickie i przemoc wobec Żydów w Golders Green wpisują się w szerszy kontekst globalnych wydarzeń.”}
„Każdego roku występują właśnie te demonstracje w centralnym Londynie. Są to nic innego jak marsze gloryfikujące ataki na Żydów. Nigdy nie zaakceptowano by takiej nagonki na jakąkolwiek inną społeczność. Ale w naszym wypadku jest to w porządku”.
Złote Zielone mogło uświadomić problem przemocy i antysemityzmu w Wielkiej Brytanii, ale dla brytyjskich Żydów fala przemocy rozpoczęła się już miesiące wcześniej, 2 października 2025. Był to Jom Kipur, (Dzień Pojednania), najświętszy dzień w kalendarzu żydowskim, i z tego właśnie powodu wierni będą najprawdopodobniej w synagodze, kiedy 45-letni Jihad Al-Shamie, Brytyjczyk pochodzenia syryjskiego, wjechał samochodem w pieszych, pchnął ochroniarza, a następnie próbował wtargnąć do synagogi Heaton Park Hebrew Congregation w Manchesterze.
Keir Starmer obiecał, że zrobi „wszystko, co w jego mocy”, aby chronić żydowską społeczność po ataku w Heaton Park. Atak okazał się jedynie początkiem.
Przechodzę ulicami. Mężczyźni w długich, czarnych płaszczach fruwają obok, zagadani w grupki, rozmawiając przez telefony lub paliąc łańcuchowo (zwyczaj kochany przez ortodoksyjnych Żydów). Kobiety pchające wózki i noszące szejtelsy, peruki noszone przez niektóre zamężne ortodoksyjne żydowskie kobiety, tłoczą się na chodniku.
Napominają mnie, że codzienne nabożeństwa szabatowe zawsze obejmują modlitwę za monarchę kraju.
Przechodzę na drugą stronę ulicy i kieruję się do Menachems Kosher Butcher and Delicatessen, białego budynku na rogu Golders Green Road. Flagi Unii powiewają z latarni w pobliżu jego wejścia. Na chodniku rozmawiam z Benem Dahanem, 21-letnim właścicielem. W dżinsach, bezrękawniku nad T-shirtem i kapie, małym okrągłym nakryciem głowy symbolizującym jego religijność i miejski styl.
Jego pierwsze słowa mnie szokują. „Jest za późno,” mówi. Żydzi, według niego, szukają możliwości opuszczenia Wielkiej Brytanii – on także. Antysemityzm jest teraz zbyt zaawansowany.
Czemu? Pytam. Ponownie wskazuje na marsze w Gazie. „Rząd pozwolił na wzrost nienawiści,” mówi. „Powinni byli zareagować od samego początku. Ale tego nie zrobili, i teraz niewłaściwi ludzie nabrali pewności siebie.”
Dahan zastanawia się, dlaczego ludzie na tych marszach stale wymachiwali obcymi flagami, czy to palestyńskimi, irańskimi czy pakista


