Wembley Way został ponownie zalał się fanami piłki nożnej z każdego zakątka lig, marzącymi o zobaczeniu swojej drużyny uwiecznionej na tej kultowej murawie. Dla elity rugby league, ta sama szansa na nieśmiertelność pojawia się każdego roku. Bolton Wanderers, Hull City i Notts County skorzystały z okazji, aby sprawić swoim fanom dzień, którego będą pamiętać na północno-zachodnim Londynie. Walczyli przez cały rok i ostatecznie zdobyli awanse, o których ich kibice nieśmiało śnięli.
Historia rugby league jest nieco inna. Sięgająca 1896 roku najbardziej historyczna rywalizacja rugby league obejmuje wszystkie poziomy sportu, by dotrzeć do Londynu. Oczywiście, zawsze to dwie najlepsze drużyny Super League dążą tu, każda ścigająca się o pierwsze z trzech głównych trofeów dostępnych w sezonie. Jak było w 2024 roku, tak i w tym roku Wigan Warriors i Hull KR będą się ścigać w finale męskim.
Na zewnątrz stadionu pięciu legend rugby league zostało uwiecznionych w posągu z brązu. Eric Ashton, Billy Boston, Martin Offiah, Alex Murphy i Gus Risman wznoszą się wysoko jako symbol tego, do czego aspirują 34 zawodnicy, którzy mogą wejść na boisko. Dążą do tego, by stać się nieśmiertelnymi; w stylu rugby league.
Pomiędzy nimi obie te drużyny zdobyły wszystkie główne trofea, jakie sport oferował od 2023 roku. W 2024 roku Wigan skompletowało potrójną koronę, a Hull KR zrobiło to samo w 2025 roku. Spędzili trzy lata walcząc, manewrując i prześcigając się nawzajem, i ponownie zasłużyli sobie na szansę zdobycia srebrnych trofeów – napędzani rywalizacją, która stopniowo przerodziła się w jedną z najbardziej porywających w sporcie.
Najstarsza z praw finalnych koszmarów Robins wreszcie została przełamana, gdy Mikey Lewis w finale Pucharu Wyzwań 2025 roku zdobył swoje pierwsze główne trofeum od 1895 roku. Tak, przeczytaliście to prawidłowo. Drużyna Williego Petersa przeszła z roli pretendentów do prawdziwego sukcesu i stawała się formacją groźną. Doświadczyli wszystkiego, wspięli się na szczyt Everestu i teraz pragną ponownie poczuć to uczucie.
Pierwszy raz obie drużyny doświadczyły porażki w ważnym finale z rąk siebie nawzajem i będą robiły wszystko, by się to nie powtórzyło. Walczą o miano najlepszych, a pierwszym przystankiem jest Wembley. 80 minut w Londynie zdecyduje, kto zadaje pierwszy cios pomiędzy Robins i Warriors.
Rywalizacja między Sankt Helens a Wigan Warriors w finale kobiecym będzie równie nasycona emocjami, gdy dwie dominujące siły rywalizacji spotkają się ponownie na jednej z największych scen sportowych. Sankt Helens był ekspertem w Pucharze Wyzwań, zdobywając go cztery razy z rzędu od 2021 do 2024 roku. Następnie przybył Wigan, by popsuć im przyjęcie, a zrobił to w wielkim stylu, zwyciężając zdecydowanie 42-6 nad swoimi starymi wrogami w 2025 roku.
Nowicjusze postawili na siebie znak, zdobywając Puchar Wyzwań, finał Grand Final oraz tarczę Liderów Ligi. Zadaniem dla Świętych teraz jest udowodnienie, że potrafią znów pokonać swoich sąsiadów.
Z niedawno ogłoszonymi wydarzeniami stawki również wzrosły dla Sankt Helens. Kapitan drużyny Jodie Cunningham i wicekapitan Emily Rudge odejdą na emeryturę po sezonie 2026. Przyjaciele z dzieciństwa i dwie najbardziej doświadczone zawodniczki żeńskiej drużyny narodowej Anglii, Cunningham i Rudge, obie 34-letnie, wystąpią w finale Pucharu Wyzwań przeciwko Wigan na Wembley w sobotę.
Duo ze Świętych chodziło do szkoły razem i grało razem od 2005 roku. Odejdą po błyskotliwych karierach. Byłoby to wspaniałe pożegnanie z kolejnym zwycięstwem w Wembley, zwyciężając zespołem, który wyprzedził je w trakcie 2025 roku, z przypomnieniem, że są oczywiście wciąż zespołem pełnym gwiazd.
Wigan natomiast będzie dążyć do utrzymania swojej passy i zatrzymaniu trofeum, na które pracowali tak ciężko przez lata. Obie te drużyny znają zwycięstwo na scenie w Wembley. Wigan nie zna porażki. Dwie z tych czterech drużyn na zawsze zostawią swoje piętno na kultowej murawie. Dwie z nich będą zcierały błoto z korków i odcinały się od porażki, skupiając się na reszcie sezonu. W obie strony Londyn wzywa – zależy od nich, kto odpowie.
Sky Sports ponownie pokaże wszystkie mecze Super League na żywo w tym sezonie – w tym po dwa mecze w każdej rundzie wyłącznie na żywo, a pozostałe pięć meczów każdego tygodnia pokazane będzie na Sky Sports+.






