Kiedy pracownik humanitarny Kalongo Rwabikanga i jego zespół przybyli do szpitala w epicentrum kryzysu Ebola w zeszłym tygodniu, wściekła tłuszcza otoczyła ich samochód.
Rwabikanga pracuje dla organizacji humanitarnej Action Entraide, a jego zespół odwiedzał Rwampara General Hospital w czwartek poza miastem Bunia, prowincja Ituri, w Demokratycznej Republice Konga.
„Tłum podszedł do nas, otoczył nasz pojazd i powiedział nam: „Jesteście organizacją pozarządową. Wy jesteście tymi, którzy przynieśliście Ebolę tutaj, żeby zabić naszych ludzi, więc my was wszystkich zabijemy, a potem spalimy wasz pojazd” – powiedział Rwabikanga prowadzącemu As It Happens Nilowi Kırksalowi. „Byliśmy naprawdę przerażeni.”
Tłum zaczął obrzucać pojazd kamieniami, i zmuszał ludzi do wyjścia i groził im pobiciem. Policja w pobliżu strzelała w powietrze, a tłum się rozeszł na tyle, żeby pracownikom pomocy udało się uciec. Jednak niedługo potem ludzie podpalili część szpitala, włączając w to izolacyjne namioty przeciwko Eboli, zmuszając personel medyczny do ewakuacji.
Podpalenie było jednym z trzech ataków w ostatnich tygodniach na placówki ochrony zdrowia w DRC, gdzie błąd informacyjny szybko rozprzestrzenia się obok rzadkiego typu Eboli, na którą jak dotąd nie ma szczepionki.







