Strona główna Aktualności Kemi Badenoch krytykuje zwlekanie i opieszałość Keira Starmera w najnowszej zmianie zdania

Kemi Badenoch krytykuje zwlekanie i opieszałość Keira Starmera w najnowszej zmianie zdania

22
0

Kemi Badenoch przywitała z zadowoleniem wiadomość o tym, że Keir Starmer ma dokonać kolejnego upokarzającego zwrotu, tym razem w sprawie zakazu mediów społecznościowych dla osób poniżej 16. roku życia. Lider partii konserwatywnej domagał się tego zakazu od stycznia, wówczas zarówno Keir Starmer, jak i Sekretarz ds. Technologii Liz Kendall stwierdzili, że są przeciwni takiemu krokowi. Jednak w kolejnym zwrocie akcji ze strony rządu Partii Pracy, obecnie rozumie się, że ustąpią pod presją i wprowadzą zakaz. Sir Keir będzie używał kolejnej długotrwałej i biurokratycznej konsultacji jako przykrycia dla ogłoszenia zmiany stanowiska, zgodnie z informacjami z Whitehallu przekazanymi w weekend: „Oczekuje się, że teraz pójdzie za pełnym zakazem”. Inny informator powiedział w sobotę dla The Sun: „To jest polityka, która jest wolna i faktycznie popularna. Dlatego jeśli premier myśli o ogłoszeniu dziedzictwa, to byłby to pomysł, który mógłby przejść przez tylną ławkę”. Pani Badenoch powiedziała The Mail, że zbliżający się zakaz Partii Pracy dalej dowodzi, że tylko Konserwatyści mają plan, aby pomóc dzieciom. Stwierdziła: „Media społecznościowe są dla dorosłych, nie dla dzieci”. „Dlatego sześć miesięcy temu zapowiedziałam, że Konserwatyści wprowadzą ograniczenia wiekowe dla mediów społecznościowych.” „Jak zwykle, odpowiedź złożoną przez Keira Starmera była niezdecydowana i opóźniona. Konsultacje zamiast działań.” „Teraz, z opóźnieniem, podąża za moim stanowiskiem. W przeciwieństwie do Starmera, nie potrzebuję konsultacji do powiedzenia, co jest słuszne, a co nie”. „Tylko Konserwatyści mają poważne plany, żeby dać naszym dzieciom najlepszy możliwy start w życiu”. Najwyższy minister Darren Jones wydawał się potwierdzać, że rząd teraz zamierza wprowadzić zakaz, wypowiadając się w programie Laury Kuenssberg w poniedziałek rano. Sekretarz Generalny Premiera zapewniał, że rząd „będzie działać, by chronić młodych ludzi online”. Na pytanie, czy przyszłość zbanować, Pan Jones powiedział: „Rząd przeprowadza konsultacje, jak mówisz. Konsultacje kończą się we wtorek, więc ludzie mogą dalej do nich przyczyniać się”. „Jedną z rzeczy, które zrobiliśmy inaczej tym razem, ze względu na potrzebę szybkiego działania, jest to, żeśmy ustawili prawa przed zakończeniem konsultacji, abyśmy mieli uprawnienia do wprowadzenia podjętych decyzji, zamiast czekać kolejny rok na ustawodawstwo w parlamencie.” „Nie ma wątpliwości, że musimy zająć się bardziej regulacją platform mediów społecznościowych i szkodami, które mogą one wyrządzać w szczególności młodym ludziom”. Jeśli się potwierdzi, oznacza to, że Wielka Brytania pójdzie w ślady Australii, która wprowadziła podobny zakaz na początku tego roku. Obecnie eksperci ds. polityki twierdzą, że jest jeszcze za wcześnie, aby ocenić, czy zakaz pod Down Under był sukcesem. Konserwatyści obarczają uzależnienie od mediów społecznościowych za wzrostowy kryzys zdrowia psychicznego, który ogarnia młodych Brytyjczyków. Pani Badenoch argumentowała: „Istnieje jasny związek między korzystaniem z mediów społecznościowych a wzrostem poziomu depresji, lęku i innych problemów zdrowia psychicznego u młodych ludzi. Dzieci są narażane na zagrożenia ze strony pedofilów online oraz na treści nieodpowiednie dla ich wieku, bez właściwej ochrony”. „Nie chodzi tu o cenzurę ani zakazywanie technologii. Chodzi o zdrowy rozsądek. Powinniśmy chronić dzieci, zachowując jednocześnie wolność dla dorosłych. Rozsądna regulacja dla osób poniżej 16. roku życia jest zarówno potrzebna, jak i dawno oczekiwana”. W zeszłym tygodniu szefowie policji w Wielkiej Brytanii dołączyli do wezwań do wprowadzenia zakazu z powodów związanych z ochroną. Narodowa Agencja Przestępczości i Narodowa Rada Szefów Policji stwierdziły, że osoby poniżej 16. roku życia powinny być uniemożliwione dostęp do wszystkich serwisów mediów społecznościowych, które nie uniemożliwiają im kontaktu z obcymi, lub które pozwalają na rozpowszechnianie zdjęć nagich. Dyrektor Generalny NCA Graeme Biggar powiedział: „Nasza ocena jest jasna: środowisko online w obecnej formie nie jest bezpieczne dla dzieci”. „Reakcja branży była zbyt powolna, podczas gdy problem stawał się coraz poważniejszy”, powiedział w oświadczeniu. „Dla mnie wystarczy”. Przeciwnicy zakazu twierdzą, że młodzi ludzie będą wystarczająco sprytni technicznie, aby znaleźć obejścia, takie jak korzystanie z VPN-ów, a zakaz mógłby przypadkowo zmusić nastolatków do korzystania z mniej regulowanych przestrzeni online, gdzie mogą być bardziej narażeni na ryzyka.