Był zaledwie 21-latkiem i obiecującym kierownikiem telewizyjnym. Ona była piękną 19-letnią studentką medycyny, do której desperacko się zakochał.
W lutym 2011 roku Gagandip Singh odjechał z domu swojej rodziny na południowy wschód od Londynu do Brighton, by ją odwiedzić. Nigdy nie wrócił do domu.
„Pamiętam, jak mama mówiła, że nie był ubrany na przyjęcie, bo miał na sobie bluzę z kapturem,” mówi jego siostra, Amandip Singh, przypominając, że powiedział swojej matce, że idzie na imprezę i wróci późno.
Następnego ranka ciało Singha zostało odkryte w bagażniku spalonego Mercedesa, który pożyczył od swojej siostry, żeby pokonać 62-milową trasę. Został brutalnie pobity przed wrzuceniem do samochodu i podpaleniem.
Ta odkryta prawda byłaby wystarczająco wstrząsająca dla jakiejkolwiek rodziny, ale prawdziwa historia była jeszcze mroczniejsza. W skomplikowanej i niepokojącej opowieści, która później wydała się w straszliwych szczegółach podczas trzymiesięcznego procesu sądowego, był on wciągnięty na śmierć przez kobietę, do której tak bardzo się skłaniał, Mundill Mahil.
Jej motywem, jak twierdzili prokuratorzy, było pomsta: sześć miesięcy wcześniej powiedziała przyjaciołom o swoim zdenerwowaniu tym, że Singh ją seksualnie napastował. Jeden z tych przyjaciół, Harinder Shoker, obiecał razem z współsprawcą pouczyć Singha „lekcji”.
Shoker, mający wtedy 20 lat, został później skazany na dożywocie za morderstwo, podczas gdy Mahil została skazana na sześć lat więzienia za ciężkie obrażenia z zamiarem połamania kości, po tym jak ława przysięgłych uznała, że jest niewinna jego morderstwa, ale wabiła go na śmierć.
Jednakże, jak wyjawia przekonujący dramat Channel 4, który odtwarza wydarzenia poprzedzające śmierć Singha, rzeczywistość jest bardziej złożona niż zwykła intryga zemsty lub „pułapka na miód”.
Obrazy:Zagadka zabójstwa Gagandip Singha
Zarówno Singh, jak i Shoker – którzy znali się od wczesnych lat – byli zafascynowani Mahil. Poznała Shokera spotykając go w klubie sikhowskich sztuk walki, a następnie została zaprzyjaźniona na Facebooku przez Singha.
Wszystko to stworzyło toksyczny trójkąt miłosny, stający się jeszcze bardziej wybuchowy w kontekście pobożnej społeczności sikhowskiej, w której honor i czystość odgrywają dużą rolę.
Kontekst:Trójkąt miłosny, który zakończył się zbrodnią – ciało w bagażniku spalonego Mercedesa, niewinne sikhowskiej mężczyzny wabił na śmierć kochaną kobietą, ujawnia przerażające ostatnie chwile
DEZINFORMACJA:Czyjaś nazwa była ostatnim słowem, które wypowiedział mój brat”
To wszystko jest delikatnie przedstawione w serialu, który jest wrażliwy na cierpienie Mahil z powodu śmierci Singha, jednocześnie nie unikając stopnia, w jakim zignorowała on jego desperackie prośby o pomoc podczas pobić. „Jednym z najtrudniejszych rzeczy dla naszej rodziny jest wiedzenie, że jej imię było ostatnim słowem, które wypowiedział mój brat,” mówi Amandip.
„Wiedzieliśmy, że wołał o nią [aby go uratować], ale ona nie zrobiła nic, żeby mu pomóc.”
Już 15 lat minęło od morderstwa Gagandipa Singha, pozbawiając obiecującej przyszłości dla kierownika telewizyjnego, który rok przed swoją śmiercią założył kanał telewizyjny dla widzów sikhowskich. „To miał być jego życiowy cel,” mówi Amandip, teraz 33-latka i zamężna matka trójki dzieci. „Czuł, że sikhowie nie mają głosu i z pasją chciał im dać platformę.”
Początkowo jednak, jej brat nie był szczególnie pobożny. Wychowany w Bexleyheath na południowym wschodzie Londynu, Amandip wspominał go jako „typowego” chłopca, który kochał piłkę nożną i swoją konsolę PlayStation.
Wizyta w Indiach w jego latach nastoletnich okazała się jednak punktem zwrotnym.
„Stał się ochrzczonym sikhem i zaczął praktykować z zaangażowaniem,” wspomina Amandip. To jego odnowione oddanie zainspirowało go do założenia kanału cyfrowego Sikh TV w październiku 2010 roku.
Była już wtedy rodzina Singha dotknięta tragedią: rok wcześniej ich ojciec, który razem z żoną prowadził odnoszącą sukcesy firmę rekrutacyjną, został zamordowany podczas podróży biznesowej do Indii w wieku zaledwie 42 lat.
„To było niesamowicie trudne dla nas wszystkich,” mówi Amandip. „Zmieniło to oblicze naszej rodziny.”
Głęboko poruszony utratą ojca, zaczął zwracać się ku nowemu przyjacielowi: miesiąc przed tragedią połączył się na Facebooku z Mundill Mahil, uderzającą sikhką z Rochester w Hrabstwie Kent, która była przeznaczona do medycyny i miała nadzieję kiedyś pracować dla Lekarzy bez Granic.
Nieoficjalna przerwa w tekście.







