Amerykanin zakażony hantawirusem został sfilmowany w ciężkim kombinezonie ochronnym, gdy opuszczał Boeinga 747 na lotnisku w Atlancie, najbardziej ruchliwym węzłem komunikacyjnym w Stanach Zjednoczonych. Niezidentyfikowany pasażer był jednym z dwóch osób zabranych z samolotu na lotnisku Hartsfield-Jackson Atlanta około godziny 9 rano czasu wschodniego w poniedziałek.
Para właśnie przyleciała z Nebraski, gdzie ten sam samolot wylądował wcześnie rano w poniedziałek, przewożąc 17 Amerykanów i jednego obywatela brytyjskiego po ich ewakuacji z ekspedycyjnego statku MV Hondius na Teneryfie.
Po wylądowaniu w Atlancie, dwóch pasażerów w kombinezonach ochronnych zostało umieszczonych w oddzielnych karetkach i szybko przewiezionych do Szpitala Uniwersyteckiego Emory w Atlancie – poinformowała Fox5Atlanta.
Nie wchodzili do żadnych budynków i opuścili samolot za pomocą zewnętrznych schodów. Jeden z nich wykazuje objawy, podczas gdy drugi jest bezobjawowy i jest monitorowany. Brak dalszych aktualizacji na temat ich stanu, chociaż hantawirus niesie ze sobą 40-procentową śmiertelność.
Zostaną oni leczeni w Oddziale Chorób Zakaźnych w Szpitalu Emory. Obydwaj poszkodowani są podejrzewani o posiadanie szczepu hantawirusa Andes, który według ekspertów może być przenoszony tylko przez bliski i długotrwały kontakt z płynami ustrojowymi chorego.
[Context: Amerykanin zakażony hantawirusem został sfilmowany w ciężkim kombinezonie ochronnym.]
[Fact Check: Istnieje podejrzenie, że zakażeni posiadają szczep hantawirusa Andes, który może być przenoszony przez kontakt z płynami ustrojowymi.]




