Wzruszony ojciec przypomniał sobie ostatnią wiadomość od syna, którego zaatakował niedźwiedź podczas samotnej wędrówki w Montanie. Mieszkaniec Florydy, Anthony Pollio, lat 33, został znaleziony martwy w środę w Glacier National Park po zaginięciu podczas dwutygodniowej wycieczki z przyjacielem. Według oświadczenia National Park Service, ciało Pollio zostało odkryte 50 stóp od szlaku górskiego „z obrażeniami zgodnymi z atakiem niedźwiedzia”. Ojciec Pollio, Arthur Pollio, zeznał dla South Florida Sun Sentinel, że syn zostawił wiadomość głosową podczas swojej ostatniej wędrówki. Przez chwilę zdyszany Pollio opowiadał o przygodach na szlaku Mountain Brown. Przypomniał potem swojemu ojcu, że go kocha. Ostatnia znana wiadomość od Pollio została wysłana tego wieczoru. „Mówił: „Tato, wspinam się na górę. Tu dziko jest” – powiedział Arthur dla NBC6. „Mówi: „Kocham cię, tato”, i to było ostatnie, co odebrałem od niego”. National Park Service rozpoczął poszukiwania 4 maja po tym, jak rodzina nie miała od niego wieści. Zespoły poszukiwawczo-ratownicze znalazły niektóre jego osobiste rzeczy w „gęsto zalesionym obszarze”. „Kolejność wydarzeń prowadzących do ataku niedźwiedzia pozostaje pod dochodzeniem; jednak dowody wskazują, że było to zaskakujące spotkanie” – oświadczyła służba parkowa. „Sekcja szlaku, gdzie doszło do incydentu, została tymczasowo zamknięta podczas trwania dochodzenia” – kontynuowano w ich oświadczeniu. „Personel parku pracuje nad określeniem kolejnych kroków na podstawie ocen terenowych i monitoringu zachowań dzikiej zwierzyny”. Arthur powiedział WLPG Local 10, że jego syn był mężczyzną zdolnym, który miał wiele doświadczenia z naturą. „Anthony był odważnym człowiekiem”, powiedział. „… Był wykształconym człowiekiem, a niedźwiedź po prostu go zaatakował i zabił”. Według jego brata, Nicholas, Pollio miał tylko zamiar obejrzeć zachód słońca podczas krótkiej, relaksującej wędrówki. „Znalazł szlak, to było tylko kilka mil” – powiedział. „Był dzień. Jego zamiarem było wejście na wieżę obserwacyjną pożarów”. Zamiast tego, jak twierdziła rodzina, Pollio napotkał to, co uważali za niedźwiedzia grizzly. „Uważam, że prawdopodobnie był napadnięty przez niedźwiedzia. Użył gazu obronnego przed niedźwiedziem. Może stamtąd uciekł” – powiedział Arthur. „Myślę, że niedźwiedź mógł go ścigać, złapał go za ramię”. Pollio był absolwentem University of Central Florida, gdzie studiował hotelarstwo. W czasie swojej śmierci mieszkał w Sebring na Florydzie, gdzie był wolontariuszem w kościele i pracował jako Doradca Serwisowy w McKibben Powersports. Pochłaniany przez zwierzęta, uwielbiał sporty wodne, jazdę ATV i wyścigi samochodowe. Pollio często podróżował i odwiedził wiele Parków Narodowych w swoim życiu. „Jego doświadczenia w życiu przez 33 lata, niektórzy ludzie nie mają do czasu, gdy skończą 90 lat lub całe życie” – powiedział jego ojciec. Śmierć Pollio to pierwszy od 1998 roku śmiertelny atak niedźwiedzia w Montanie. Daily Mail skontaktował się z National Park Service o więcej informacji.
Strona główna Aktualności Ostatnia wiadomość mężczyzny do taty tuż przed zabiciem przez niedźwiedzia







