Strona główna Aktualności Co teraz z międzynarodową siecią Einflussu węgierskiego Fideszu?

Co teraz z międzynarodową siecią Einflussu węgierskiego Fideszu?

18
0

Co dalej?

W ślad za upokarzającą porażką wyborczą z partią centrowo-prawicową Tisza 12 kwietnia, Fidesz teraz może być oczekiwany skupienia się na odbudowie wiarygodności krajowej, a nie na utrwalaniu wpływów międzynarodowych. Jednakże Zsuzsanna Vegh, oficer programu European Resilience w niemieckim Marshall Fund w Berlinie, ostrzega, że to fałszywa dychotomia. „Obie rzeczy będą się działy równolegle„, wierzy.

Jeśli Fidesz chce utrzymać sieć, pozostają pytania, czy jest to wykonalne. Przyszły premier Węgier, Péter Magyar, zdecydowanie wyraża swoją intencję, aby zająć się kwestią wykorzystania majątku państwowego do celów politycznych partii.

Manifest Tisza obiecał „odzyskanie majątku państwa przeznaczonego na MCC„. Fundacja Batthany Lajos nie jest wymieniona wprost, ale jest uwzględniona w związku z zobowiązaniem do „zakończenia praktyki wykorzystywania funduszy publicznych do tworzenia sieci politycznych„. Na swojej pierwszej konferencji prasowej po wyborach 14 kwietnia, Magyar podkreślił, że „państwo nie będzie finansowało wydarzeń CPAC, ani instytucji Collegium Matthiasa Corvinusa„.

Ekspertów prawa różnią się co do najlepszego kierunku działania dla nowego rządu. Być może najprostszym rozwiązaniem jest propozycja Miklósa Ligetiego, dyrektora prawnego Transparency International Hungary. Jego zdaniem, optymalnym podejściem byłoby uchylenie łańcucha ustaw z 2021 roku tworzących specjalną kategorię PIAMF. W ten sposób aktywa utrzymywane przez MCC będą wracały do bezpośredniego państwowego posiadania, „jako kwestia sukcesji prawnej, w myśl mocy ustawy„.

„Nie występuje żaden problem z praworządnością, jeśli przyjmiemy, że te podmioty de facto nie są prywatnymi fundacjami prawa cywilnego„, mówi Ligeti BIRN.

Mając na uwadze, że zarówno „interes publiczny„, jak i „funkcje publiczne„ pojawiają się w nazwie tej klasy fundacji, twierdzenie, że są one podmiotami prywatnymi, jest jego zdaniem bardzo wątpliwe. Państwa, zauważa, zazwyczaj uważane są za wolne do przenoszenia zasobów między różnymi instytucjami publicznymi zgodnie ze swoją rozsądną dyskrecją.

Jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, Center for Fundamental Rights wypadłby poza zakres takich reform. Jednakże, pomimo prowadzenia ostrożnej gospodarki rezerwami, może mieć trudności z przetrwaniem bez finansowania Fundacji Batthany Lajos w dłuższej perspektywie czasowej.

Magyar już wszedł na ofensywę, przekonując zarząd MOL do przesunięcia wypłaty dywidendy za rok 2025 z drugiego kwartału na trzeci kwartał 2026 roku. Z kolei Richter Gideon zobowiązał się wstrzymać wszelkie wypłaty dywidendy do czasu znalezienia szerszego rozwiązania w kwestii autonomii akademickiej na Węgrzech. Według analizy portalu śledczego węgierskiego 444.hu, to spowoduje, że MCC straci 60-70 procent swoich dochodów, co wywoła kryzys płynności.

Według Sarkadi Nagya, MCC jest jednak dobrze przygotowany, aby przetrwać to. „Myślę, że mogliby uzyskać pewnego rodzaju instrument płynności, nawet na warunkach rynkowych, aby przejść przez okres do wypłaty dywidendy MOL„, mówi BIRN. MCC może także „finansować swój przepływ pieniężny poprzez sprzedaż lub obciążenie hipoteczne niektórych aktywów nieruchomości„, choć sprzedaż prawdopodobnie oznaczałaby zmniejszenie zakresu swoich działań edukacyjnych.

30 kwietnia zarząd MCC złożył publiczną propozycję współpracy z nowym rządem, pozornie w celu ocalenia przynajmniej strony rozwoju młodzieży instytucji. Ekspertom jednakże wątpią, że okaże się to skuteczne. Przede wszystkim Tisza będzie ostrożna, uważa Vegh, „zważając na obecny poziom polaryzacji na Węgrzech i dalsze zajmowanie przez Balazsa Orbana miejsca na czele zarządu MCC„. Ponadto, centralna rola MCC w transnarodowej skrajnej prawicowej sieci Fideszu sprawi, że nowy rząd „prawdopodobnie nie przyjmie tej organizacji w żaden sposób„, uważa.

Patrząc na sieć think tanków Fideszu jako całość, Vegh dostrzega dwie możliwości na ewentualne przyszłe finansowanie, przynajmniej pewnych elementów, jeśli zostanie pozbawiony wsparcia ze strony węgierskiego państwa. Jednym z nich byłoby sięgnięcie po źródła w USA, poprzez Heritage Foundation lub nawet Departament Stanu.

Ten drugi mógłby zainteresować się ze względu na zadeklarowane zobowiązanie w ramach strategii bezpieczeństwa narodowego USA do wspierania takich samorządnych aktorów politycznych w UE. Fidesz w końcu, jak zauważa Vegh, „pozostaje główną siłą w Patryjotach dla Europy„, które stanowią trzecią największą grupę partyjną w Parlamencie Europejskim.

Alternatywnie, partia mogłaby szukać wsparcia w swoim zapleczu ekonomicznym. Jeśli Fidesz skieruje się w tym kierunku, poziom odpowiedzi będzie, według Vegh, „pokaże nam wiele o ogólnej sile Fideszu„ i czy jego tradycyjni zwolennicy „uważają powrót do władzy w przyszłości za prawdopodobny„.