Strona główna Aktualności Polska chce więcej wojsk amerykańskich, ale nie kosztem Niemiec, twierdzi Tusk

Polska chce więcej wojsk amerykańskich, ale nie kosztem Niemiec, twierdzi Tusk

13
0

Utrzymaj nasze wiadomości wolne od reklam i płotów, wsparcie naszej pracy poprzez dotację!

Notes from Poland prowadzone jest przez mały zespół redakcyjny i jest publikowane przez niezależną, organizację non-profit finansowaną dzięki dotacjom od naszych czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy, bez Państwa wsparcia.


Premier Donald Tusk potwierdził, że Polska chciałaby gościć więcej wojsk amerykańskich, ale twierdzi, że nie chce „podbierać” tych, których prezydent Trump niedawno polecił opuścić Niemcy, ponieważ spowodowałoby to „osłabienie solidarności europejskiej”.

Jego wypowiedzi zostały mocno skrytykowane przez opozycję, którzy twierdzą, że Tusk stawia interesy Niemiec ponad bezpieczeństwo Polski.

W zeszłym tygodniu USA ogłosiły, że wycofają około 5 000 z 36 000 żołnierzy stacjonujących w Niemczech. Decyzja ta nastąpiła po gwałtownej reakcji Trumpa na twierdzenie niemieckiego kanclerza Friedricha Merza, że Waszyngton został „pokrzywdzony” w negocjacjach z Iranem.

Ruch ten skłonił do spekulacji, że wojska wycofywane z Niemiec mogą zostać przeniesione do Polski, która od dawna dąży do zwiększenia obecności około 10 000 amerykańskich żołnierzy, którą obecnie gości.

Jednak, rozmawiając z dziennikarzami w poniedziałek, Tusk powiedział, że chociaż Polska wykorzysta „każdą okazję do zwiększenia obecności amerykańskiej w Polsce”, nie chce, aby było to kosztem Niemiec czy innych europejskich sojuszników.

„Nie uważam, że jako kraj powinniśmy „podbierać” [żołnierzy],” powiedział premier. „Nie pozwolę, by Polska była wykorzystywana w żaden sposób do osłabienia solidarności czy współpracy na poziomie europejskim.”

„Potrzebujemy obecności amerykańskiej nie tylko w Polsce, ale także gdzie indziej [w Europie], ponieważ służy to polskiemu bezpieczeństwu w jeden czy inny sposób” – dodał.

 

Wypowiedzi Tuska zostały od razu skrytykowane przez narodowo-konserwatywną partię Prawo i Sprawiedliwość (PiS), główną partię opozycyjną w Polsce, oraz osoby związane z prezydentem Karolem Nawrockim, sojusznikiem Trumpa.

„Jak można postawić interesy i komfort sąsiedniego kraju ponad własne bezpieczeństwo? To niesłyszane” – napisał główny doradca ds. polityki zagranicznej Nawrockiego, Marcin Przydacz.

„Tusk znowu ujawnia swoje prawdziwe oblicze” – napisał lider PiS, Jarosław Kaczyński, który od dawna twierdził, że Tusk realizuje interesy niemieckie, a nie polskie. „Tusk oznacza Berlin. Teraz nikt rozsądny nie może temu zaprzeczyć.”

Wcześniej w poniedziałek, przed wypowiedzią Tuska, wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski powiedział dla RMF FM, że Polska „prowadzi rozmowy z Pentagonem w sprawie zwiększenia zdolności amerykańskich w Polsce”. Jednak, pytany o te komentarze, Tusk zauważył, że „trwamy w tych rozmowach od dwóch lat”.

„Od początku naszego rządu [w grudniu 2023] byliśmy bardzo konsekwentni w naszych wysiłkach i będziemy dążyć do maksymalnej obecności sił amerykańskich w Polsce” – dodał premier.

Tusk zauważył także, że pomimo regularnych konfliktów między rządem a prezydentem w różnych sprawach, są oni zgodni co do chęci zwiększenia obecności wojska USA w Polsce.

Wieczorem w poniedziałek minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński powiedział w Polsat News, że Polska przyjęłaby dodatkowe wojska amerykańskie „bez względu na to, skąd zostaną zdeployowane”. Jednakże dodał, że większym problemem jest to, że Trump mówi o redukcji ogólnej amerykańskiej obecności w Europie.


Notes from Poland prowadzone jest przez mały zespół redakcyjny i wydawane przez niezależną, organizację non-profit finansowaną dzięki dotacjom od naszych czytelników. Nie możemy robić tego, co robimy, bez Państwa wsparcia.

Źródło zdjęcia głównego: Mikołaj Bujak/IPN (licencja CC BY-SA 4.0)

Daniel Tilles to redaktor naczelny Notes from Poland. Pisał o sprawach polskich dla szeregu publikacji, w tym Foreign Policy, POLITICO Europe, EUobserver i Dziennik Gazeta Prawna.