Siły Obrony Ukrainy wzmacniają swoje zdolności obronne we wschodniej części granicy, w pobliżu nieuznawanego Transnistrii, ze względu na potencjalne zagrożenia, informuje DeepState. Transnistria to region okupowany przez Rosję w Mołdawii, gdzie rosyjskie wojska stacjonują od 1992 roku.
Jest to terytorium Mołdawii, które w praktyce kontroluje Rosja za pomocą marionetkowego reżimu w Tyraspolu. Mołdawia wielokrotnie domagała się wycofania rosyjskich wojsk, jednak Rosja ignoruje te żądania.
Transnistria znajduje się zaledwie 50–80 km od Odessy, największego portowego miasta Ukrainy. Szacuje się, że całe terytorium Transnistrii, obejmujące około 12% Mołdawii, znajduje się pod kontrolą sił prorosyjskich.
Ukraina pilnie buduje tarczę fortyfikacyjną
„W regionie aktywnie rozwijany jest wielopoziomowy system fortyfikacji,” informuje raport.
Tworzone są przeszkody inżynieryjne, rozwija się sieć bocznych dróg (barierowych), poprawiając mobilność jednostek i umożliwiając szybką redeployację wojsk w razie potrzeby. Szczególna uwaga poświęcana jest również sprawdzaniu gotowości bojowej. Dowódcy inspekcjonują jednostki, oceniając ich poziom zaopatrzenia, obsadę etatową i warunki fortyfikacyjne. Ich zdolność do działania w potencjalnych scenariuszach eskalacji jest również oceniana.
Gotowość ewakuacyjna w trybie podwyższonej gotowości
Dodatkowo region sprawdza gotowość szpitali i systemów ewakuacji do obsługi potencjalnego wzrostu zapotrzebowania, zapewniając szybką reakcję w razie konieczności.
„Celem tych działań jest zwiększenie odporności w kierunku południowo-zachodnim i zapewnienie, że Siły Obrony są przygotowane na każde zdarzenie,” podkreślają analitycy.
Ukraińskie dowództwo podkreśla, że sytuacja jest pod kontrolą, ale trwają przygotowania. Wcześniej Moskwa próbowała rozpowszechnić fałszywe informacje o Ukrainie, aby usprawiedliwić potencjalne ataki z Transnistrii. Rosjanie publikowali twierdzenia, że wojska z Francji i Wielkiej Brytanii przybyły do ukraińskiego miasta Odessa, aby zastraszyć prorosyjski region odłączony od Mołdawii. Jednocześnie Rosja nie dostarczyła żadnych dowodów na poparcie tych twierdzeń.





