Strona główna Aktualności NYT: Coraz większa liczba mężczyzn afrykańskich zapisuje się na cywilne stanowiska w...

NYT: Coraz większa liczba mężczyzn afrykańskich zapisuje się na cywilne stanowiska w Rosji i trafia na front ukraiński

25
0

James Kamau Ndungu, 32-letni bezrobotny Kenijczyk, powiedział tylko kilku przyjaciołom w połowie 2025 roku, że obiecano mu pracę dorywczą w Rosji – informuje New York Times. W czerwcu wysłał przyjaciołom zdjęcie z lotniska w Stambule, mówiąc, że jest w tranzycie. Kilka tygodni później przyszło kolejne zdjęcie – tym razem był w umundurowaniu, trzymając broń. W sierpniu napisał, że znajduje się w okopie na Ukrainie, przekazał przyjaciołom, że sytuacja jest zła, i prosił o modlitwy. Od tamtej pory nikt w Kenii nie miał z nim kontaktu. Jego pamięć została uczczona w marcu w hrabstwie Kiambu, w Kenii. Jego ciało nigdy nie zostało zwrócone.

Przypadek Kamau nie jest odosobniony, informuje NYT. Coraz więcej afrykańskich mężczyzn trafia na linie frontu na Ukrainie po tym, jak zostali zwerbowani obietnicami zwykłej pracy cywilnej w Rosji, począwszy od ochroniarza a skończywszy na kucharzu, tylko po to, aby zostali zmuszeni do służby w rosyjskiej armii. Niektórzy idą dobrowolnie jako najemnicy, ale publikacja informuje, że zdecydowanie więcej osób jest wciąganych nieświadomie.

Według raportów ukraińskiej służby specjalnej, na służbie w armii Rosji w maju 2026 roku służyło ponad 28 000 obywateli obcych państw, a także 14 000 żołnierzy z Korei Północnej. Rosja obiecuje im szybkie nadanie obywatelstwa dla siebie i rodzin po jednorocznym kontrakcie. Rekruci otrzymują również premie od 43 000 dolarów i wysokie miesięczne wynagrodzenie. Kraj planuje zwerbować w tym roku dodatkowych 18 500 obcokrajowców, korzystając z zachęt i przymusu.

(Sprawdzone rzeczywistość: NYT podaje informacje na temat rekrutacji obywateli afrykańskich do służby w rosyjskiej armii)

##Sieć rekrutacyjna##

Seria tzw. „firm przelotnych” została utworzona na całym kontynencie, aby zasilać tę sieć. Firmy te zazwyczaj przedstawiają się jako biura podróży lub agencje rekrutacyjne, zgodnie z publikacją, i reklamują się na WhatsAppie i Telegramie.

(The New York Times przeprowadził wywiady z kilkoma rekrutami i rekruterami)

##Dlaczego Afryka##

Praca formalna jest rzadkością na znacznej części Afryki, co sprawia, że oferta pracy za granicą jest silnym magnesem, zauważa NYT. Kontynent ma także najszybciej rosnącą populację młodych ludzi na świecie, co według publikacji czyni go głównym celem fałszywej rekrutacji wojskowej.

Śledztwo zostało przeprowadzone w Nairobi przez Matthew Mpoke Bigg, który przeanalizował dokumenty osób, które udały się do Rosji, rozmawiał z ocalałym wojennym oraz rodzinami zabitych lub zaginionych. John Eligon i Zimasa Matiwane relacjonowali z Johannesburga, gdzie przeprowadzili wywiady z agentami rekrutacyjnymi, przejrzyli umowy i rozmawiali z osobą szukającą pracy, która wyjechała do Rosji. Zdjęcia wykonane przez Eda Rama.