Czterdzieści kilka lat temu Patricia Cornwell miała sen. Opuściła swoją pracę jako reporterka kryminalna w dzienniku The Charlotte Observer i przeniosła się do Richmond w stanie Wirginia. Miała dwadzieścia siedem lat, była zaniepokojona i niepewna siebie, próbowała napisać swój pierwszy powieść detektywistyczną. Nie szło to zbyt dobrze.
Ale śniła jej się tajemnicza wizyta. We śnie stała w długiej kolejce ludzi, czekając na podpisanie książek przez starszą Brytyjkę. Kobieta ubrana na czarno, jej twarz osłonięta przez duży czarny kapelusz, spojrzała na zdezorientowaną Cornwell i powiedziała: „Weźmiesz moje miejsce”. Kobieta ta była Agathą Christie.
Cornwell, która wkrótce skończy 70 lat, dziś śmieje się na wspomnienie. Wtedy nie była specjalnie zaznajomiona z twórczością Christie – najpopularniejszą autorką na świecie, sprzedaną tylko przez Williama Szekspira i Biblię. Cornwell przeczytała tylko jedną jej książkę i stanowczo twierdzi, że nigdy nie widziała jej twarzy. Jednakże następnego dnia sprawdziła zdjęcie w encyklopedii i odkryła, że niewątpliwie było to Christie.
„Przez lata nie mówiłam nikomu o tym” – powiedziała gazecie Daily Mail, mówiąc z dźwiękoszczelnego pokoju pisarskiego w swoim apartamencie w Bostonie. „Myślałam, że pomyślą że jestem szalona oraz że to brzmi niewiarygodnie zarozumiale.
„Nigdy nie wezmę jej miejsca. Nigdy tego nie robiłam i nigdy nie zrobię. Nikt nie weźmie jej miejsca. Nie wiem, o co w tym chodziło, ale to, co mi wtedy dało, sprawiło, że pomyślałam: może to nie jest beznadziejne”.
Cornwell może nie zająć miejsca Christie, ale na pewno zbliża się. Przez czterdzieści lat kariery sprzedała ponad 120 milionów egzemplarzy swoich książek – wyłączając autorki romansów, wśród żyjących pisarek tylko JK Rowling zbliża się do niej.
To przyniosło jej sławę – teraz porusza się z grupą ochroniarzy – oraz fortunę. Podpisy Agathy Christie, Harriet Beecher Stowe – odległej krewni i Ernesta Hemingwaya wieszają za jej biurkiem. Jest otwarta co do swojej miłości do prywatnych samolotów, marek designerskich – Chanel i Escada są szczególnymi ulubieńcami – i pobytów w hotelu Beverly Hills. Przez lata prowadziła Ferrari i latała własnym helikopterem – nawyki, które ostatnio porzuciła z powodu zatłoczonego ruchu ulicznego w Bostonie i irytujących dronów.
Niemniej teraz, zarówno sława, jak i fortuna ożywają na nowo.
Na platformie Amazon Prime wystartował w marcu serial oparty na powieściach Scarpetta z udziałem Nicole Kidman jako głównej lekarz medycyny dr Kay Scarpetta oraz Jamie Lee Curtis jako jej szalonej, ekscentrycznej siostry Dorothy. To dziki przejazd, łączący pathologię sądową i dramat rodziny, który spodobał się publiczności. Ośmioczęściowa seria zdobyła pierwsze miejsce na listach przebojów Prime na całym świecie, a już zamówiono drugi sezon.
Cornwell ma epizod w Scarpetta – gra sędziego, który zaprzysięga Kidman – i powiedziała, że stawić czoło postaci, którą stworzyła, było elektryzujące.
„Tak dziwnie i nagle poczułam, że Scarpetta na mnie patrzy, i całkowicie zapomniałam, co chciałam powiedzieć” – powiedziała. „Moje myśli zostały całkowicie wyczyszczone, jakbym dostała strzał z wysokoenergetyczną bronią. Huk!”
W tym miesiącu publikuje również swoją autobiografię, Prawdziwy zbrodniarz: Wspomnienia, ale Cornwell powiedziała, że termin wydania książki i serialu były całkowicie przypadkowe. Ostatnie znaki z gwiazd, jak twierdzi.
„Zaczęłam pisać pod koniec grudnia 2024 roku, na początku 2025 roku” – powiedziała. „Zaledwie dwa miesiące wcześniej zmarł Charlie Cornwell”.
Cornwell wyszła za mąż za Charlesa, swojego profesora angielskiego na Davidson College w Północnej Karolinie, w czerwcu 1980 roku. Rozwiedli się w 1988 roku, kiedy on chciał przenieść się do Teksasu na posadę ministra w kościele w Dallas.
Teraz uważa siebie za osobę biseksualną i w 2005 roku poślubiła naukowca neurobiologii i profesora psychiatrii Dr Staci Gruber.
Czy śmierć byłego męża skłoniła ją do napisania wspomnień?
Cornwell twierdzi, że nie – książka, jak zapewniała, została napisana po tym, jak zaproponowano jej serial o jej życiu, a scenariusz okazał się pełen błędów.
Ale los zdecydowanie ją napędzał.
„Zawsze mówiłam, że nigdy nie napiszę swojej autobiografii, ale mogę ci obiecać, że gdybym miała, nie zrobiłabym tego, gdyby on jeszcze żył. Ponieważ nie doceniłby tego. I mojej matce, nigdy nie mogłabym opowiedzieć tego, kiedy żyła, a ona zmarła trzy lata temu.”
„Uważam, że uciekli wszyscy, bo wiedzieli, że to się wydarzy. Wiedzieli to, a ja nie.”
Nic dziwnego, że nie zechcieliby czekać na publikację, jak to określiła Cornwell.
Urodzona na Florydzie autorka przedstawia bezkompromisowy, czasami brutalny, rachunek ze swoim życiem. Rozpoczyna się od jej zimnego i zmartwionego ojca prawnika, który wyjechał z pięcioletnią Cornwell i jej dwójką braci w południe Bożego Narodzenia, a następnie porwał trio dwa lata później i zabrał na barkę znajomego.
Potem jej psychicznie chora matka uciekła z dziećmi do gór na północy Karoliny Północnej, by być blisko ewangelisty Billy’ego Grahama, którego słyszała na przemówieniu. Ruth Graham, żona Billy’ego, stała się matką zastępczą i mentorką – zwłaszcza gdy obie zostały umieszczone w instytucjach: Cornwell z powodu poważnego zaburzenia odżywiania, a jej matka z powodu paranoidalnej schizofrenii.
I, co bardziej przerażające, została zgwałcona w wieku pięciu lat przez niedawno zwolnionego pedofila, który został zatrudniony przez ich sąsiedzi do patrolowania. Wiele lat później padła ofiarą gwałtu przez policjanta z Północnej Karoliny, z którym poszła na kolację po tym, jak pomógł jej w sprawie.
Nie ma więc nic dziwnego w tym, że pisze z taką autentycznością o niebezpieczeństwach czających się na każdym rogu. A jednak Cornwell twierdzi, że jest „nieznośna i nie może oglądać przerażających czy przygnębiających filmów”.
Napisała: „Nie znoszę przemocy, więc czuję się zobowiązana, by o niej pisać.
„Większość moich badań jest ledwo do zniesienia. Przechodzę przez to, ponieważ muszę, jeśli mam mówić prawdę w moich opowieściach, bez względu na to, czy są to faktyczne wydarzenia czy wyimaginowane. Bycie świadkiem okrucieństwa i cierpienia jest fascynujące, podczas gdy jednocześnie niewyobrażalnie okropne i płacę wysoką cenę. Katastrofa i przemoc czekają za każdym rogiem. Gdziekolwiek jestem, dostrzegam coś potencjalnie śmiertelnego.”
Pytam, czy niełatwiej byłoby jej zwrócić się ku fikcji historycznej, może biografii? Jej intensywne badania – wstąpienie na ochotnika jako policjant, praca w kostnicy, obserwowanie tysięcy sekcji zwłok – z pewnością nie są dla słabych serc.
„Czasami to, czego się boisz i co odpycha, to także to, co musisz zbadać” – odpowiedziała.
„Gwarantuję ci, jeśli byłeś wczesnym archeologiem, który odkrył grobowiec Tutanchamona, założę się, że to nie był przyjemny proces. Ale czy byś tego nie zrobił, gdybyś mógł się czegoś nauczyć, czego większość ludzi nie wie? A moja ciekawość jest o wiele silniejsza niż moja rezygnacja z robienia czegoś strasznego, niezale¿nie od tego, czy to nurkowanie z akwalungiem, nauka latania helikopterem – ćwiczenia w locie helikopterem, gdy nogi się trzęsą. Musiałam zacząć śpiewać sobie, tak nieprzyjemnie mi było słuchać mojego własnego śpiewu, że zapomniałam się bać helikoptera.”
Mając obecnie prawie nieograniczony dostęp – zaproszono ją do NASA i Białego Domu, Scotland Yardu i siedziby FBI w Quantico – czy kiedykolwiek pisze scenariusze tylko dlatego, że chce się o nich nauczyć?
„Robię to cały czas” – powiedziała. „Jednym z kluczy do sukcesu jest: Po prostu się staw. Nie siedź na fotelu i nie przeglądaj internetu. Oznacza to, że wiele świetnych szczegółów mogę z internetu, ale jeśli chodzi o naprawdę emocjonalne zdolności wcielania się w scenę i przekazywania jej publiczności w sposób namacalny, muszę tam pójść lub coś doświadczyć.”
„Ograniczam to, gdy jest to sprzeczne z moimi wartościami, moralnością lub nawet dobrym zdrowiem psychicznym. Na przykład gdy ktoś zasugerował, żeby ugotować dla mnie ludzką tkankę w instytucie badawczym, abym mogła dowiedzieć się, jak to pachnie, i powiedziałem: 'Nie. Nie pójdę tak daleko’. Nie o to chodziło tej osobie, żeby jakaś głupia autorka kryminałów to zrobiła z ich szczątkami.”
„Albo gdy ktoś zaproponował mi przeprowadzenie rozcięcia typu Y na ciele, czego nigdy nie robiłem i nigdy nie zrobię, nie zrobię. To nie jest odpowiednie. Nie mogę ci dokładnie powiedzieć, jakie to uczucie, ale mogę sobie to wyobrazić, widziałem wystarczająco dużo z nich.”
„Tak, wyznaczam granicę. Chociaż większość byłaby zdania, że moja granica jest o wiele bardziej oddalona niż ich własna.”
Nie jest zachwycona większością telewizyjnych seriali kryminalnych, pisząc: „Sukcesy telewizyjne jak CSI i NCIS zaniknęły moje entuzjazmy. Uważam to za ogromnie obraźliwe, gdy obcy pytają mnie, czy takie programy są źródłem moich pomysłów.”
Co to jest w tych programach, które jej nie podobają?
„To nie jest niechęć – po prostu tego nie oglądam” – powiedziała, zauważając, że jest to dalekie od relaksu.
„Na nieszczęście, powiem ci, zaczekaj chwilę, że to nie tak robisz. Skaningowy mikroskop elektronowy nie działa w ten sposób. Gdzie jest ślad? Co zrobiłeś tutaj, z tym DNA, czy tylko zaszkodziłeś miejscu zbrodni?”
„Jestem zwiastunem miasta dla morderstw, zamieszania i błędów.”
„Dla mnie to zaskakujące, że ktoś tak pracujący w dziedzinie kryminalistyki może być tak zachwycony przeczuciami, losu i zjawiskami paranormalnymi. Cornwell wierzy w Wielkość Stopa i twierdzi, że widziała Niezidentyfikowane Obiekty Latające; kolejna książka o Scarpetta, jej 30., nad którą obecnie pracuje, pozwoliła jej zagłębić się w twórczość XIX-wiecznego amerykańskiego jasnowidza Edgara Cayce’a.”
„Jednak czy dziwne jest łączenie naukowego z spekulatywnym?”
„Im więcej wiesz o nauce, tym więcej rozumiesz, co Einstein mówił, kiedy mówił o strasznych, tajemniczych wydarzeniach z odległości, gdy zaczęto opracowywać mechanikę kwantową, fizykę kwantową” – powiedziała.
„I im więcej uczysz się, tym bardziej doceniasz tę osobę, która powiedziała, że magia to po prostu źle zrozumiana nauka.




