Przepis na metamfetaminę
Kartel Sinaloa ma filie na każdym kontynencie poza Antarktydą. Prędzej czy później, musiał dotrzeć do Polski.
Od lat Meksykanie przemycają kokainę do Europy, stając się coraz bardziej kreatywni z roku na rok: nie tylko w kontenerach z bananami, ale także na statkach transportujących chore bydło, w przesyłkach odzieży nasączonej narkotykami, czy w specjalnie zmodyfikowanych łodziach podwodnych. Większość narkotyków trafia do głównych portów w Hamburgu, Rotterdamie lub Antwerpii. Tylko 2 procent kontenerów jest kontrolowanych, więc ryzyko przechwycenia jest niskie. Ostatnio pojawiły się nowe trendy: kokaina również płynie szlakami afrykańskimi do portów we Włoszech, Hiszpanii i na Bałkanach. Według Europejskiego Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii w Lizbonie, rośnie rola prywatnych samolotów transportujących towary bezpośrednio z Ameryki Południowej i Karaibów.
Rynek jest stabilny: w Europie kilogram kokainy kosztuje dwa razy tyle co w USA, około 39 000 euro, a liczba regularnych użytkowników ciągle rośnie; dziś jest ich ponad 6 milionów, czyli dwa razy więcej niż dwie dekady temu. Rynek generuje szacunkowo 11,6 miliarda euro rocznie.
„Rynek jest nasycony, konkurencja się zwiększa i w rezultacie wzrasta przemoc, co widać na ulicach belgijskich i francuskich miast,” mówi niemiecki śledczy, który życzył sobie zachować anonimowość. „Wyobraź sobie, że jesteś decydentem w kartelu. Co robisz? Proste: wprowadzasz nowy, 'lepszy’ produkt i poszukujesz nowych rynków.”
„Nowy” produkt – choć nie do końca nowy – to metamfetamina (która w Polsce nazywana jest mianem „meta”). W 2023 r. państwa członkowskie UE zgłosiły 9 800 przejęć łącznie 1,8 tony. Rok później, w Rotterdamie skonfiskowano niemalże dwukrotnie większą jednorazową dostawę. W ciągu zaledwie jednego roku przejęcia kluczowych prekursorów wzrosły z 352 kilogramów w 2022 r. do niemalże 8 ton.
Do tej pory, większość metamfetaminy w Europie Centralnej pochodziła z Afganistanu (po zakazaniu uprawy opium przez Taliban, produkcja wzrosła) oraz z „laboratoriów garażowych” w Czechach, często zakładanych przez gangi wietnamskie, według eksperta od narkotyków Jindrīcha Voborila. Na polskich rynkach można było więc zakupić afgańską metamfetaminę lub lokalnie wyprodukowaną metamfetaminę z regionu granicznego polsko-czesko-niemieckiego.
„I nagle Meksykanie pojawili się w Europie. Produkowana przez nich metamfetamina opiera się na łatwo dostępnych prekursorach i jest niezwykle silna, co czyni ją bardzo atrakcyjną,” mówi Vanda Felbab-Brown, amerykańska ekspertka od międzynarodowego przestępczości zorganizowanej.
Wyjaśnia, że kartel Sinaloa posiada wiedzę i „cocineros”, czyli „kucharzy”, jak nazywani są chemicy w Meksyku. W latach 2019-2020 samych w Europie aresztowano około 20 „cocineros”, którzy przynieśli zaawansowane techniki produkcji metamfetaminy na kontynent. W rezultacie, detaliczne ceny metamfetaminy systematycznie spadały, podczas gdy średnia czystość wzrosła o 16 procent w ciągu ostatniej dekady.
Laurent Laniel, dyrektor Biura ds. Przestępczości, Prekursorów i Konsumpcji Narkotyków Europejskiej Agencji Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EUDA), przyznaje, że największą zmianą, jaką grupy meksykańskie wprowadziły na europejskich rynkach, jest stosowanie innowacyjnej metody recyklingu produktów ubocznych.
„Tradycyjna synteza metamfetaminy produkuje dwie formy molekuły: D-metamfetaminę (pożądany lek) i L-metamfetaminę (odpady),” wyjaśnia Laniel. „Wcześniej producenci europejscy odrzucali formę L jako nieużyteczną. Chemicy meksykańscy opracowali proces, który pozwala na ponowne wykorzystanie formy L do otrzymania mieszanki, z której można odzyskać formę D. Dzięki temu procesowi producenci są w stanie podwoić ilość narkotyku uzyskanego z tej samej ilości prekursorów. Jest to istotne, ponieważ prekursory są substancjami kontrolowanymi i trudno je zdobyć.” …
… (ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem podania informacji, które wskazują na konkretną lokację kartelu).



