Kierująca Narodową Agencją ds. Wykrywania, Śledzenia i Zarządzania Aktywami Pochodzącymi z Korupcji i Innych Przestępstw (ARMA) Yaroslava Maksymenko potwierdziła informacje o ataku hakerskim przeprowadzonym przeciwko pracownikom Agencji, ale stwierdziła, że atakujący nie uzyskali dostępu do systemów informacyjnych działu.
„Dział Transformacji Cyfrowej we współpracy z Państwową Służbą Komunikacji Specjalnej zweryfikował informacje o możliwym wycieku informacji w wyniku incydentu cybernetycznego z udziałem potencjalnych rosyjskich hakerów. Według wyników kontroli stwierdzono, że nie uzyskano dostępu do wewnętrznych systemów informacyjnych i nie doszło do wycieków z baz danych ani zasobów informacyjnych państwa” – powiedziała Maksymenko w ekskluzywnym komentarzu dla agencji Interfax-Ukraina.
Według niej, obecna sytuacja dotyczy obecnie dostępu do skrzynek pocztowych pracowników instytucji państwowych. „Informacja została przekazana organom ścigania w celu prawnej oceny i podjęcia decyzji zgodnie z obowiązującym prawem Ukrainy” – zgłosiła Maksymenko.
Jak podaje Reuters, w ciągu ostatnich kilku miesięcy hakerzy związani z agresorem państwem zhakowali ponad 170 kont e-mail należących do prokuratorów i śledczych z całej Ukrainy. Ataki były również wymierzone w ARMA, która m.in. kontroluje aktywa skonfiskowane od przestępców i rosyjskich kolaborantów.
Informuje się, że rosyjska kampania szpiegowska dotknęła również kont militarnych i rządowych w Rumunii, Grecji, Bułgarii oraz Serbii.





