Nie zrażony tym zatrważającym doświadczeniem, kilkakrotnie zażył LSD przez następne kilka dziesięcioleci, obserwując jego efekty. Jego podróż powrotna z laboratorium jest upamiętniana corocznie 19 kwietnia przez osoby zainspirowane LSD, zarówno naukowo jak i kreatywnie. W 1985 roku profesor Illinois Thomas B Roberts nadał rocznicy nazwę „Bicycle Day”.
Hofmann zgłosił swoje odkrycie swojemu szefowi w firmie farmaceutycznej Sandoz. Na podstawie tego, jak LSD na niego działało, obliczył, że jedna łyżeczka wystarczyłaby, aby wpłynąć na 50 000 osób. Powiedział, że on i jego koledzy „natychmiast zorientowali się, że to jest bardzo ważne narzędzie, które może być użyteczne w psychiatrii i w badaniach”. Sandoz zaczął dystrybuować LSD do szpitali psychiatrycznych jako eksperymentalny lek o nazwie Delysid. Niektórzy psychiatrzy stosowali go u pacjentów ze względu na jego działanie na podświadomy umysł, pozwalając im na uwolnienie stłumionych wspomnień i konfliktów umysłowych.
Skutki tego potężnego nowego leku przykuły uwagę amerykańskiej armii, która rozpoczęła tajny program badawczy o kodowej nazwie MK-Ultra. Jedną z cywilnych osób, która została w trakcie tych badań narażona na LSD, był Ken Kesey, który później napisał „Lot nad kukułczym gniazdem”. Powiedział BBC: „Zdecydowałem, że to jest zbyt istotna sprawa, aby zostawić ją w rękach rządu.” Podziwiając halucynogenne właściwości wciąż legalnego leku, Kesey zaczął go rozprowadzać wśród swoich przyjaciół, a w 1964 roku zgromadził grupę podobnie myślących ludzi nazwanych Wesołymi Żartownisiami i wyruszył w podróż po USA malowanym na jaskrawo autobusem. LSD wyciekało z laboratoriów na terenie całego kraju i napędzało doświadczenia kontrkulturowe.
W tym momencie było dobrze znane, że użytkownicy ryzykowali przeżycie tzw. złych tripów, przerażających spirali paniki i strachu, które mogą powodować długoterminowe uszkodzenia psychiczne. Niemniej jednak wiele osób, które zażywały LSD, było entuzjastycznie nastawionych do jego potencjału zmiany świata na lepsze.
Jednym z jego najgorętszych zwolenników był były psycholog Harvardu Timothy Leary, którego hasło „włącz się, dostroj się, odłącz” stało się charakterystycznym sloganem ery psychodelicznej. Leary napisał do szwajcarskiej firmy farmaceutycznej w 1963 roku, zamawiając 100g LSD, wystarczających dawek dla dwó





