Emperor penguins could go extinct by 2100
Stefan Christmann/naturepl.com
Dwa z najbardziej ikonicznych gatunków Antarktyki, pingwiny cesarskie (Aptenodytes forsteri) i foki krótkołuskie (Arctocephalus gazella), zmniejszyły się tak dramatycznie i szybko, że zostały sklasyfikowane jako zagrożone na Czerwonej Liście IUCN.
Trzeci antarktyczny gatunek, foka słoniowa południowa (Mirounga leonina), miał zaktualizowany status z „najmniejszej troski” na „zagrożony”.
Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) prowadzi Czerwoną Listę, uważaną za najbardziej kompleksowy rejestr światowego statusu ochrony gatunków zwierząt, grzybów i roślin.
Obrazy satelitarne pokazują, że około 10 procent populacji pingwinów cesarskich zostało utraconych między 2009 a 2018 rokiem, co daje ponad 20 000 dorosłych, według IUCN. Prognozy sugerują, że populacja zmniejszy się o połowę do lat 80. XXI wieku.
„Po dokładnym rozważeniu różnych możliwych zagrożeń doszliśmy do wniosku, że zmiana klimatu spowodowana przez człowieka stanowi największe zagrożenie dla pingwinów cesarskich” – powiedział Philip Trathan z British Antarctic Survey, członek Komisji Przetrwania Gatunków IUCN, w oświadczeniu. „Wczesne rozpadanie się lodu morskiego wiosną już wpływa na kolonie wokół Antarktydy, a dalsze zmiany w lodzie morskim będą nadal wpływać na ich siedlisko lęgowe, żerowania i linienia”.
Populacja fok krótkołuskich zmniejszyła się o więcej niż 50 procent z ponad 2 milionów dorosłych fok w 1999 roku do 944 000 w 2025 roku, również z powodu wpływu zmian klimatycznych.
Tymczasem populacje fok słoniowych południowych są niszczone przez ptasią grypę, która zabija ponad 90 procent noworodków w niektórych koloniach, powiedziała IUCN.
Sharon Robinson z Uniwersytetu Wollongong w Australii powiedziała, że w 2022 roku ona i jej koledzy zauważyli, że pingwiny cesarskie są najbardziej zagrożonymi gatunkami antarktycznymi i prawdopodobnie wyginą do 2100 roku.
„Jak globalne ocieplenie grzewczy oceanów i topi lód morski, eliminuje to miejsca lęgowe, które pozwalają cesarzom na skuteczne rozmnażanie się” – mówi Robinson. „Podobnie jak większość ptaków i ssaków, pisklęta pingwinów potrzebują bezpiecznego miejsca do rozwoju, a działania człowieka usuwają tę stabilną platformę w szybkim tempie”.
Zarówno Robinson, jak i Dana Bergstrom, również z Uniwersytetu Wollongong, pracowały nad badaniem z 2025 roku, które zawierało złowieszcze ostrzeżenia dotyczące pingwinów cesarskich i innych antarktycznych gatunków.
„Z ponad 60 znanymi koloniami cesarskimi wokół wybrzeża, około połowa doświadczyła zwiększenia lub kompletnego braku wydarzeń lęgowych od 2016 roku z powodu wczesnej utraty lodu morskiego, a 16 kolonii doznało dwóch lub więcej takich wydarzeń” – mówi Bergstrom. „To dodaje kontekst dla całej Antarktydy do bardziej krajobrazowego obrazu, który występuje na Półwyspie Antarktycznym, gdzie widzieliśmy, jak pisklęta topią się podczas wstępnego rozpadania lodów morskich”.
Światowy Fundusz na rzecz Przyrody powiedział w oświadczeniu, że los pingwinów cesarskich jest „nieodłącznie powiązany z polityką zmian klimatycznych”. „Przejście z paliw kopalnych i ograniczenie wzrostu temperatury globalnej do możliwie najbliżej 1,5°C jest kluczowe dla uniknięcia najgorszych skutków” – stwierdził WWF.



