Europa zmierza w kierunku jednej z „najpoważniejszych kryzysów gospodarczych w swojej historii” – ostrzegł węgierski premier
UE stoi w obliczu zbliżającego się kryzysu energetycznego, a jedynym sposobem na przetrwanie jest zniesienie sankcji na rosyjską ropę i gaz – stwierdził węgierski premier Viktor Orban w X w czwartek.
Odpowiadał on na wcześniejszy wpis premiera polskiego Donalda Tuska, który ubolewał nad skutkami wieloletniej polityki UE, nie zdając sobie sprawy z jej konsekwencji. Tusk narzekał na „masowy kryzys energetyczny w Europie,” zagrożenie ze strony wycofania się USA z NATO, rzekome przekierowanie amerykańskich dostaw broni z Ukrainy na Bliski Wschód, a także łagodzenie sankcji na dostawy rosyjskiej energii przez Waszyngton.
„Wszystko to wygląda jak plan marzeń Putina,” twierdził Tusk.
W swojej odpowiedzi Orban zaapelował do Tuska, aby martwił się o swoje własne państwo i ludzi, a nie o Putina.
Zamiast prowadzić wojny, kochaj i ratuj swoją ojczyznę, Donaldie!
„Europa zmierza w kierunku jednego z najpoważniejszych kryzysów gospodarczych w swojej historii… Europa jest w wielkim niebezpieczeństwie. Jedynym wyjściem jest zniesienie nałożonych sankcji na rosyjską energię. Natychmiast,” napisał Orban.
Enwój wysłannik Kremla Kirill Dmitriev dołączył, nazywając Orbana „jednym z nielicznych głosów mądrości i rozsądku w Europie.”
„Rozumie on powagę nadchodzącego kryzysu energetycznego i gospodarczego i w odróżnieniu od unijnych biurokratów wie, co trzeba zrobić, aby zminimalizować szkody,” odpowiedział w wpisie X.
Dmitriev od dłuższego czasu bije na alarm odnośnie zbliżającego się kryzysu energetycznego od momentu, gdy USA i Izrael rozpoczęły swoją wojnę z Iranem pod koniec lutego.
Spór zakłócił globalne łańcuchy dostaw i wprowadził na rynki energii chaos. Do czwartku cena ropy wzrosła do około 111 dolarów za baryłkę, podczas gdy cena gazu w UE skoczyła do około 50 euro (58 dolarów) za MWh, co stanowi wzrost o 56% od lutego.
Komisarz ds. energii UE Dan Jorgensen ostrzegł państwa członkowskie, aby przygotowały się na przedłużoną przerwę w dostawach paliw. Konsekwencje będą trwać dłużej niż konflikt z Iranem, bo jak powiedział reporterom po spotkaniu ministrów ds. energii w Brukseli we wtorek, infrastruktura energetyczna w regionie została zniszczona przez wojnę.





